
Wrocławianie protestowali przeciwko zatruwaniu rzek
W piątek, 19 sierpnia, pod Urzędem Wojewódzkim we Wrocławiu odbył protest się przeciwko traktowaniu Odry i innych rzek w Polsce jak ścieków i regularnemu ich truciu. - Żądamy ustawowych zmian zabezpieczających prawa przyrody i dymisji premiera Mateusza Morawieckiego, politycznie odpowiedzialnego za tę katastrofę – mówią organizatorzy.

Wrocławianie protestowali przeciwko zatruwaniu rzek
W proteście pod Urzędem Wojewódzkim we Wrocławiu, który rozpoczął się o godz. 11, wzięło udział kilkadziesiąt osób.

Wrocławianie protestowali przeciwko zatruwaniu rzek
Byli to głównie przyrodnicy i aktywiści z Koalicji Wrocławska Ochrona Klimatu oraz mieszkańcy Wrocławia, którzy chcieli wyrazić swój sprzeciw wobec zniszczenia Odry i narażeniu zdrowia i życia ludzi.

Wrocławianie protestowali przeciwko zatruwaniu rzek
- Musimy reagować, bo teraz głównie trwa próba przekonywania nas, że nic się nie stało. A stało się – miliony martwych ryb, grożące nam wtórne biologiczne skażenie rzeki i co najważniejsze utrata życia w Odrze. To umierająca rzeka – mówi Małgorzata Piszczek przyrodniczka i aktywistka.

Wrocławianie protestowali przeciwko zatruwaniu rzek
- Do tej Ekozbrodni doprowadziły niekompetencje i wieloletnie zaniechania. Kolejne władze w Polsce dawały ciche przyzwolenie na zanieczyszczanie środowiska – wód, powietrza, gleby… Teraz czara goryczy się przelała – przelała się skażoną wodą toksyczną dla ludzi i zwierząt. Nie chcemy kolejnych dziesiątek tysięcy zwierząt pozbawionych życia. Nie chcemy aby rzeka stawała się miejscem do którego lepiej się nie zbliżać. Rzeka jest wspólnym dobrem wszystkich korzystających z niej i mieszkających w niej istot. Pozostawmy taki stan rzeczy – dodaje Mariusz Masłosz z Młodziezowego Strajku Klimatycznego.

Wrocławianie protestowali przeciwko zatruwaniu rzek
Paweł Kisiel, przyrodnik i aktywista, podkreśla, że 6 lat temu Polska przegrała w Trybunale Europejskim sprawę za niewdrożenie Ramowej Dyrektywy Wodnej. Jednym z zarzutów KE był brak monitoringu obszarów ochrony związanych z wodą i zanieczyszczeń wód.

Wrocławianie protestowali przeciwko zatruwaniu rzek
- Brak takiego systemu był doskonale widoczny podczas katastrofy na Odrze. Odpowiedzialność za jego brak ponosi rząd. A na czele rządu stoi premier Morawiecki, i to on jest politycznie odpowiedzialny za zbyt późne wykrycie i zbyt późną reakcję na zatrucie Odry. Co najgorsze do dzisiaj nie wiadomo co się wydarzyło – mówi.