Mieszkańcy Wrocławia przeżyli chwile grozy we wtorek, 13 października. Po godzinie 16:00 w okolicach ruchliwego skrzyżowania ulic Dyrekcyjnej oraz Borowskiej doszło do pierwszego z serii incydentów. 38-letni agresor postanowił siłą odebrać pojazd poruszającemu się tamtędy 20-letniemu kierowcy skutera.
Ukradł auto kobiecie, która chciała pomóc
Gdy doszło do napaści na młodego kierowcę skutera, na sytuację natychmiast zareagowała przypadkowa kobieta. 32-latka zatrzymała swojego Opla i wysiadła z pojazdu, by udzielić pomocy pokrzywdzonemu. Agresor wykorzystał jednak tę sytuację - bez wahania wskoczył za kierownicę jej samochodu i odjechał w nieznanym kierunku.
To jednak nie był koniec niebezpiecznych zachowań mężczyzny. Później, jak opisuje wrocławska policja, przestępca przeniósł się w rejon ulicy Więckowskiego, gdzie wypatrzył kolejną ofiarę - 36-letnią kobietę kierującą Volkswagenem. Agresor uderzył ją w twarz, żądając natychmiastowego opuszczenia pojazdu.
Jak podają wrocławscy policjanci, bezpośrednio po tym zdarzeniu sprawca wtargnął do jednej z pobliskich restauracji, zabrał nóż, a następnie dokonał nim samookaleczenia.
Obława z udziałem psa służbowego. 38-latek w rękach policji
O groźnych zdarzeniach natychmiast powiadomiono służby ratunkowe i policję. Do akcji ruszyli kryminalni z Komisariatu Policji Wrocław-Krzyki, których wsparli funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową KMP we Wrocławiu oraz przewodnik z psem służbowym. Dzięki skoordynowanym działaniom szybko ustalono miejsce pobytu napastnika. Mężczyzna - 38-letni mieszkaniec wrocławskiego Ołbina - został sprawnie obezwładniony i zatrzymany.
O szczegółach policyjnej komunikacji powiadomiła podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
- Dziś mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty dotyczące dwukrotnego usiłowania rozboju oraz krótkotrwałego użycia pojazdu. W przypadku przestępstwa rozboju z art. 280 § 1 Kodeksu karnego grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Ostateczna kwalifikacja prawna czynów i wymiar ewentualnej kary zależą od ustaleń postępowania i rozstrzygnięcia sądu
- przekazała podkomisarz Aleksandra Freus z KMP we Wrocławiu.
Decyzja o areszcie już wkrótce
Podejrzanemu grozi surowa kara - nawet do 15 lat spędzonych za kratkami. Całe postępowanie jest obecnie prowadzone przez Komisariat Policji Wrocław-Krzyki pod ścisłym nadzorem Prokuratury Rejonowej Wrocław Krzyki-Zachód.
- Ponadto jutro odbędzie się posiedzenie sądu w tej sprawie, który zdecyduje o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego
- poinformowała podkomisarz Aleksandra Freus.