Kolejne śledztwo w sprawie ZOO Łączna. Prokuratura wskazuje na dwa wątki

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy zajmuje się nowymi wątkami dotyczącym prywatnego ogrodu zoologicznego w Łącznej. Śledczy chcą sprawdzić, czy mogło dojść do wycieku informacji o planowanych akcjach procesowych oraz czy podejmowano próby utrudniania transportu zwierząt.

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy analizuje nowe okoliczności dotyczące funkcjonowania prywatnego ZOO w Łącznej. Śledczych interesuje to, czy ktoś zdradził plany dotyczące działań zabezpieczających i przenosin zwierząt. Sprawdzane jest także, czy podejmowano inne kroki mające utrudnić pracę organom ścigania.

Nowe śledztwo prokuratury. ZOO Łączna w centrum uwagi

Najnowsze postępowanie zainicjowano 20 października 2026 roku. Komunikat wydany przez świdnicką prokuraturę potwierdza, że śledczy badają, czy ktoś nie utrudniał dochodzenia związanego z podejrzeniami o znęcanie się nad podopiecznymi ZOO Łączna.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, Mariusz Pindera, krótko scharakteryzował temat nowego dochodzenia.

„Wszczęcie śledztwa w sprawie ujawnienia informacji o planowanych czynnościach śledczych”

Z kolejnych fragmentów oświadczenia dowiadujemy się o szczegółach sprawy.

- Prokuratura Okręgowa w Świdnicy w dniu 20 października 2026 roku wszczęła śledztwo w sprawie utrudniania postępowania karnego dotyczącego podejrzenia znęcania się nad zwierzętami przebywającymi w ZOO Łączna poprzez przekazanie informacji o planowanych czynnościach procesowych związanych z zabezpieczeniem zwierząt i ich relokacją, a tym samym udzielenie podejrzewanym o sprawstwo przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej to jest o czyn z artykułu 239§1 kk

- przekazał rzecznik. Celem prokuratorów jest ustalenie, czy informacje o akcjach trafiły do osób zaangażowanych w proceder. Na ten moment jest to dopiero etap sprawdzania wątków i nie ma pewności, że doszło do poplecznictwa.

ZOO Łączna: Zniszczone ogrodzenia i trudności z transportem zwierząt

Śledczy sprawdzają także zachowania, do jakich dochodziło podczas relokacji zwierząt. Chodzi o domniemane celowe uszkadzanie ogrodzeń i podejmowanie działań utrudniających proces transportu.

- Ponadto śledztwo jest prowadzone w sprawie utrudniania tego samego postępowania karnego poprzez celowe uszkadzanie ogrodzeń siatek zabezpieczających zwierzęta i innych bezprawnych działaniach osób utrudniających relokację zwierząt i realizację prowadzonych czynności procesowych a tym samym udzielenie podejrzewanym o sprawstwo przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej to jest o czyn z artykułu 239§1 kk

- podkreśla Mariusz Pindera. 

Głośna akcja w ZOO Łączna. Część zwierząt wywieziono

To postępowanie jest pochodną niedawnych działań operacyjnych na terenie ZOO w Łącznej koło Mieroszowa. Kilka dni temu policjanci wspierali prokuratorów przy oględzinach placówki, co zakończyło się zatrzymaniem pięciu osób.

Wówczas zapadła decyzja o ewakuacji części zwierząt. 33 zwierzęta przetransportowano w inne miejsca, a niektóre z nich trafiły za granicę. Był to efekt toczącego się od dłuższego czasu dochodzenia.

Pięć osób, w tym właściciel ZOO, otrzymało zarzuty o znęcanie się nad zwierzętami. Wałbrzyski Sąd Rejonowy odrzucił wniosek o tymczasowe aresztowanie właściciela. 

Starcia z policją i protesty mieszkańców

Mieszkańcy Łącznej zareagowali nerwowo na ewakuację zwierząt. We wtorek i w środę próbowali blokować drogi wyjazdowe z ZOO, do akcji wkroczyła policja. 

Skończyło się to jednym mandatem karnym. Cztery osoby zostały zatrzymane pod zarzutem naruszenia nietykalności cielesnej mundurowych.

Historia ZOO Łączna. Od tygrysów do jeleni milu

Ogród zoologiczny w Łącznej funkcjonuje od wielu lat (status uzyskał w 2012 r.). Od tego czasu, według danych ze strony WWW, sprowadzano na ten teren zwierzęta z różnych stron świata. 

Obecnie na terenie placówki miało przebywać sto różnych gatunków zwierząt, m.in. jelenie milu, tygrysy czy kangury.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki