Podpalacz Biedronki zatrzymany. Mógł doprowadzić do ogromnej tragedii!

To mogło skończyć się tragedią. W minioną sobotę przy ulicy Orzeszkowej w Legnicy wybuchł pożar na zapleczu Biedronki. Jak informuje policja, ogień podłożył 31-letni mężczyzna. Sytuacja była skrajnie niebezpieczna, bo płomienie uszkodziły instalację gazową. Policja zatrzymała już podejrzanego.

Chwile grozy w sobotnie popołudnie przy ulicy Orzeszkowej w Legnicy. W jednym z popularnych marketów sieci Biedronka doszło do podpalenia. Płomienie pojawiły się na zapleczu budynku i stwarzały śmiertelne niebezpieczeństwo dla osób przebywających w środku oraz w sąsiednich obiektach.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 17 października. Nieznany wówczas sprawca podłożył ogień w miejscu, które mogło doprowadzić do katastrofy na ogromną skalę.

Ogień tuż przy rurze z gazem. Ewakuacja Biedronki 

Płomienie szybko objęły element elewacji i zaplecza. Wybuchła panika, a na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną oraz patrol policji. Służby musiały działać błyskawicznie.

Rozmiar zagrożenia w oficjalnym komunikacie opisała Komenda Miejska Policji w Legnicy.

- Pożar sklepu przy ul. Orzeszkowej w Legnicy, ewakuacja klientów, pracowników oraz osób przebywających w sąsiedniej placówce medycznej. Sytuacja była niezwykle niebezpieczna, ponieważ ogień został podłożony w bezpośrednim sąsiedztwie instalacji gazowej, doprowadzając do jej uszkodzenia i rozszczelnienia

- informuje legnicka policja. 

Błyskawiczna obława i akcja służb

Podczas gdy strażacy walczyli z żywiołem i zabezpieczali uszkodzoną rurę z gazem, legniccy mundurowi rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Kluczowa okazała się sprawna koordynacja działań na miejscu zdarzenia oraz szybka analiza zebranych śladów.

Dzięki natychmiastowej mobilizacji kryminalnych oraz patrolu interwencyjnego, wytypowanie podejrzanego zajęło niewiele czasu. Szybko wyszło na jaw, kto stoi za wywołaniem niebezpiecznego pożaru.

W komunikacie opublikowanym w środę, 21 października, Komenda Miejska Policji w Legnicy podała szczegóły dotyczące zatrzymania.

- Dzięki doskonałemu rozpoznaniu, sprawnej wymianie informacji i determinacji służby dyżurnej, policjantów Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego oraz pionu kryminalnego szybko wytypowano i zatrzymano 31-letniego mężczyznę bez stałego miejsca zamieszkania

- przekazuje Komenda Miejska Policji w Legnicy. 

Jak wykazały późniejsze badania laboratoryjne i alkomatem, mężczyzna w momencie popełniania przestępstwa był mocno odurzony.

- Badanie wykazało, że zatrzymany miał 1,2 promila alkoholu w organizmie. Znajdował się również pod wpływem środków odurzających

- poinformowała KMP w Legnicy. 

Trafił za kratki. Grozi mu wieloletnie więzienie

31-latek został doprowadzony do prokuratury i sądu, gdzie usłyszał zarzuty związane ze sprowadzeniem bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w wielkich rozmiarach. Sędzia nie miał wątpliwości, że mężczyzna powinien zostać natychmiast izolowany.

- Decyzją sądu mężczyzna trafił na 3 miesiące do tymczasowego aresztu. Grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności!

- przekazują legniccy policjanci. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki