Nauczyciele protestowali nie tylko przeciwko reformie oświaty. Domagali się także 10 proc. podwyżek. Wielu rodziców okazywało zrozumienie dla protestujących i nie posłali dzieci do szkoły. Tak było np. w gimnazjum numer 23 we Wrocławiu.
Materiał reportera Eski, Damiana Bonarka: