We Wrocławiu doszło do tragedii. W niedzielny wieczór służby ratunkowe otrzymały dramatyczne wezwanie dotyczące młodego mężczyzny, który zniknął pod powierzchnią wody. Dolnośląskie WOPR poinformowało o szczegółach zdarzenia w oficjalnym komunikacie.
- Tragedia nad wodą we Wrocławiu. Alarm. O godz. 18:53 dyspozytor WOPR otrzymał zgłoszenie ze stanowiska kierowania Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu oraz Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu o osobie, która zaginęła w wodzie w stawie przy ul. Królewieckiej we Wrocławiu - przekazał Dolnośląski WOPR.
"Zniknął pod wodą podczas przepływania na drugi brzeg"
Po dotarciu pierwszych zastępów straży pożarnej ustalono, że młody mężczyzna próbował przepłynąć na drugi brzeg stawu. Niestety, w pewnym momencie zniknął pod wodą, co zauważyli świadkowie.
- Po dojeździe uzyskano informacje od zastępów PSP, które pierwsze dotarły na miejsce o tym, że młody mężczyzna podczas przepływania na drugi brzeg stawu zniknął pod wodą
- przekazują ratownicy.
Reakcja służb była błyskawiczna. Ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego od razu przystąpili do poszukiwania nastolatka.
Akcja poszukiwawcza wymagała zaangażowania specjalistycznych jednostek. Do działań włączyli się nurkowie z Państwowej Straży Pożarnej, a teren przeszukiwano przy użyciu nowoczesnego sprzętu, w tym sonaru i urządzenia AquaEye.
- Po dojeździe na miejsce SGRWN z JRG 1, do wody wszedł nurek PSP. Ratownicy WOPR wspierali działania grupy wodno-nurkowej, a w działaniach przez strażaków został również użyty AquaEye oraz sonar dookólny
- informuje Dolnośląskie WOPR.
Tragiczny finał akcji. 18-latek nie żyje
Niestety, po dwóch godzinach intensywnych poszukiwań potwierdził się najczarniejszy scenariusz. Ciało 18-latka zostało odnalezione i wydobyte z wody. Mimo podjętej reanimacji, na ratunek było już za późno.
- Po 2 godzinach od zgłoszenia mężczyzna został zlokalizowany i podjęty przez nurka PSP. Strażacy wraz z ratownikami WOPR rozpoczęli RKO, natomiast przybyły na miejsce ZRM ze względu na brak rokowań odstąpił od podjęcia medycznych czyności ratunkowych i stwierdził zgon 18-latka. Dalej sprawą zajmuje się policja pod nadzorem prokuratora
- przekazują ratownicy.
- Rodzinie i bliskim składamy szczere kondolencje
- dodano w komunikacie.
Jednocześnie Dolnośląskie WOPR po raz kolejny przypomniało o podstawowych zasadach bezpieczeństwa podczas wypoczynku nad wodą.
- WOPR przestrzega, by korzystać wyłącznie z wyznaczonych miejscach przeznaczonych do kąpieli i pływania
- przypominają ratownicy.
W szeroko zakrojonej akcji ratunkowej przy ul. Królewieckiej zaangażowane były liczne służby: Dolnośląskie WOPR (zastępy 255 i 238), Państwowa Straż Pożarna (JRG-1, JRG-3, JRG-7 wraz ze Specjalistyczną Grupą Ratownictwa Wodno-Nurkowego), Policja Wodna oraz patrole naziemne, Zespół Ratownictwa Medycznego (ZRM) oraz Wodne Służby Ratownicze (WSR).