Lekarze przekonują do szczepionek przeciwko grypie, ale niewiele osób z nich korzysta

i

Autor: DarkoStojanovic/PD/pixabay.com Lekarze przekonują do szczepionek przeciwko grypie, ale niewiele osób z nich korzysta

Coraz więcej zakażonych świńską grypą we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku

2016-02-16 13:08

W ciągu ostatnich dni liczba zarażonych wirusem AH1N1 zwiększyła się w regionie ponad dwukrotnie. Także średnia zapadalność na zwykłą grypę jest większa niż w tym samym okresie zeszłego roku.

Według danych sanepidu od początku tego roku na Dolnym Śląsku zakażone wirusem AH1N1 zostały 44 osoby, z czego 27 z nich to przypadki Wrocławia. 

W stolicy regionu najwięcej chorych przebywa w Dolnośląskim Centrum Chorób Płuc przy Grabiszyńskiej. Są oni leczeni na terenie zamkniętego oddziału. Chorzy nie są przyjmowani także na oddziały pulmunologiczne. Trafiają tam tylko osoby w stanie, który zagraża ich życiu.

W poniedziałek po południu potwierdzono także obecność wirusa AH1N1 w organizmie pacjenta w szpitalu na Stabłowicach. W placówce z tego powodu wstrzymano odwiedziny na oddziale internistcznym.

Zakażeni wirusem przebywają także w szpitalu wojskowym przy Weigla. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy Borowskiej również jest pacjent z podejrzeniem świńskiej grypy. 

Chorych raczej nie odwiedzicie

Większość wrocławskich szpitali wskutek obawy przeciwko rozprzestrzenianiu się wirusa AH1N1 wstrzymało wizyty. Tak jest w szpitalu wojskowym przy Weigla, szpitalach przy Kamieńskiego, Stabłowickiej i Grabiszyńskiej oraz w klinikach przy Curie - Skłodowskiej. W szpitalu przy Koszarowej nie można wchodzić na oddział pediatryczny. W placówce przy Borowskiej formalnie nie ma zakazu odwiedzin, ale pracownicy szpitala proszą o ich ograniczenie.

Ofiary śmiertelne

Na skutek powikłań po świńskiej grypie na terenie Dolnego Śląska zmarły już w tym roku trzy osoby: w nocy z 1 na 2 lutego umarł przywieziony na Borowską 28-latek wcześniej leczony w Zgorzelcu, a 9 lutego - 63-letni pacjent Dolnośląskiego Centrum Chorób Płuc przy ulicy Grabiszyńskiej. Dzień wcześniej w Kłodzku z powodu powikłań po świńskiej grypie zmarł także 33-latek.

Dolnoślązacy chorują na grypę częściej niż rok temu

W dodatku zwykła grypa zbiera większe żniwo niż przed rokiem. W okresie od 1 stycznia do 7 lutego tego roku na każde 100 tysięcy mieszkańców regionu grypę miało nieco ponad 31 osób, podczas gdy w tym samym czasie w zeszłym roku - trochę ponad 25 osób. Lekarze jednak uspokajają.

- Te dane nie są alarmujące. To ten sam rząd wartości, co przed rokiem. Nie mamy się czego obawiać. O tej porze roku możliwość zachorowania na grypę to typowe ryzyko, jeśli ktoś się nie zaszczepił. To jak z przebieganiem na czerwonym świetle. Wielu się uda, ale są też tacy, którym się nie uda - tłumaczy doktor Witold Paczosa, kierownik działu epidemiologii we wrocławskim sanepidzie.

Szczepionki lekarze niezmiennie wymieniają jako główną broń w walce z grypą, i tą uznawaną za tradycyjną, i ze świńską. Odporność na chorobę uzyskujemy siedem dni po zaszczepieniu.

Czytaj także: Żołnierze AK wyszli na ulice Wrocławia. Zobacz zdjęcia z wielkiej rekonstrukcji! [GALERIA]