Dramatyczne sceny na drodze
Prawdziwa tragedia miała miejsce na dolnośląskim odcinku autostrady A4. Pomiędzy zjazdami Legnica a Złotoryja w zdarzeniu wzięły udział dwa pojazdy: ciężarowe renault oraz osobowy mercedes.
Huk i utrata kontroli
Według wstępnych ustaleń służb, wszystko działo się w mgnieniu oka. Kierowca ciężarówki, zmierzający w stronę granicy, nagle stracił panowanie nad potężną maszyną. Siła uderzenia była tak ogromna, że pojazd zjechał na lewy pas, z impetem przebił bariery rozdzielające jezdnie i uderzył w prawidłowo jadącego mercedesa. Następnie ciężarówka wpadła do przydrożnego rowu. Przyczyną dramatu był najprawdopodobniej nagły problem techniczny.
- Kierowca najprawdopodobniej miał wystrzał opony, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewy pas ruchu, następnie przebił bariery rozdzielające i uderzył w prawidłowo jadący pojazd marki mercedes, który poruszał się lewym pasem ruchu od granicy w kierunku Legnicy. Śmierć na miejscu poniósł pasażer mercedesa
– te wstrząsające informacje przekazała w rozmowie z Radiem ESKA Jagoda Ekiert z legnickiej policji. Mimo interwencji służb, finał zderzenia okazał się tragiczny dla jednej z osób podróżujących autem osobowym.
- Apelujemy do kierowców, aby przy planowaniu trasy uzbroili się w cierpliwość, stosowali się do poleceń służb kierujących ruchem oraz korzystali z wyznaczonych objazdów - przekazała.
Paraliż na trasie
Sytuacja na miejscu jest bardzo trudna, a kierowcy muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Autostrada A4 w kierunku Wrocławia została całkowicie zablokowana, a przejazd w stronę Zgorzelca jest ograniczony – jeden pas pozostaje niedostępny. Służby wyznaczyły objazd drogą wojewódzką nr 364 na trasie Złotoryja - Legnica. Na miejscu tragedii pracują policjanci pod nadzorem prokuratora oraz biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków, którzy starają się dokładnie wyjaśnić przebieg tego koszmaru.