Nikt z kierowców nie pomógł, choć wymagał pilnej pomocy! Przypadek sprawił, że mógł napisać ten list

Mieszkaniec Wrocławia, którego zdrowie było poważnie zagrożone, dziękuję za okazaną pomoc policjantom. Senior udał się autobusem na przedmieścia Wrocławia, ale stracił orientację w terenie. Szukając właściwej drogi, "zjechał", jak sam relacjonuje, do małego stawu, z którego wydostał się dopiero w godzinach wieczornych. Na początku szukał pomocy wśród kierowców, ale nikt się nie zatrzymał.

Żaden kierowca nie pomógł mieszkańcowi Wrocławia. Zatrzymali się tylko policjanci
Autor: policja/ Shutterstock

Wrocław. Nikt z kierowców nie pomógł, ale byli policjanci

List z podziękowaniami od mieszkańca Wrocławia trafił do Komendy Miejskiej Policji. Mężczyzna wyraża w nim swoją wdzięczność dla mundurowych z patrolu, którzy pomogli mu pod koniec marca br. Okazało się, że senior pojechał autobusem na przedmieścia Wrocławia, ale stracił orientację w terenie, nie wiedząc, gdzie się znajduje. W związku z tym postanowił zrobić sobie drogę na skróty, co skończyło się tym, że wylądował w małym stawie, z którego nie mógł się w dodatku wydostać. Przez wypadek stracił też portfel z dokumentami i telefon komórkowy.

- W okolicy węzła Wrocław-Północ na trasie Warszawa-Kudowa zdezorientowany, zziębnięty i przemoczony mężczyzna, szukał pomocy wśród przejeżdżających pojazdów. Nikt z jadących kierowców nie chciał udzielić pomocy - informuje Komenda Miejska Policji we Wrocławiu.

Zrobił to dopiero patrol policji, który przypadkowo przejeżdżał w pobliżu miejsca, gdzie znajdował się mężczyzna. Poza wsparciem poszkodowanego funkcjonariusze odwieźli go do jego domu.

Stracił pół miliona
Wrocław SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki