i
Maszyna waży sześć ton i trzeba się było bardzo natrudzić, aby ustawić ją w pracowni - mówi Marek Dmoch z Działu Utrzymania Obiektu.
- Trzeba było zburzyć ścianę zewnętrzną i wybić otwór. Maszyna ma wymiary 3,60 m na prawie trzy metry wysokości. Następnie musieliśmy przerzucić nad blokiem operacyjnym logistycznie sześć ton, platforma załadunkowa 2,5 tony, dźwig siedemdziesiąt parę metrów wysięgu, sześciu operatorów. Wszystko trwało trzy tygodnie, czyli to było wyzwanie - dodaje pan Marek.
W urządzeniu zastosowano najnowsze technologie
Polecany artykuł:
- To jest w tej chwili jeden z najnowocześniejszych aparatów rezonansu magnetycznego, umożliwiający badania o bardzo wysokiej rozdzielczości - mówi prof. dr hab. Marek Sąsiadek, kierownik zakładu radiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego
Prawdziwy „Mercedes” wśród rezonansów
Profesor Alicja Chybicka, szefowa wrocławskiego Przylądka Nadziei dodaje, że urządzenie to pozwala wykryć dużo drobniejszą zmianę w bardziej wyrafinowany sposób, niż pozostałe urządzenia. - Ta maszyna to jest mercedes w porównaniu do poprzedniej - podsumowuje.
Mali pacjenci wrocławskiego Przylądka Nadziei również będą korzystać z tego urządzenia.
Posłuchaj materiału reportera radia Eska, Damiana Bonarka: