Pijany i naćpany kierowca karawanu pogrzebowego siał GROZĘ na ulicach Jedliny-Zdroju!

2020-09-15 12:30 mar
Pijany i naćpany kierowca karawanu pogrzebowego rzucił się na policjanta
Autor: materiały policji

Prawie 3 promile alkoholu oraz amfetaminę miał w organizmie 26-letni kierowca karawanu pogrzebowego zatrzymany w Jedlinie-Zdroju na Dolnym Śląsku. Chwilę przed zatrzymaniem mężczyzna omal nie spowodował groźnego wypadku, wyprzedzając radiowóz na przejściu dla pieszych. 26-latek stwarzał nie tylko zagrożenie na drodze, ale był też agresywny - w obezwładnieniu mężczyzny pomógł policjantowi przypadkowy świadek.

Kompletnie pijany i naćpany kierowca karawanu pogrzebowego wybrał się na przejażdżkę ulicami Jedliny-Zdroju w powiecie wałbrzyskim. Najpierw na głównej ulicy w mieście wyprzedził na przejściu dla pieszych nieoznakowany radiowóz, a następnie na podwójnej linii ciągłej kolejny pojazd. Siedzący w radiowozie policjant postanowił natychmiast zatrzymać nieodpowiedzialnego kierowcę, zanim spowoduje groźny wypadek.

- Podczas próby wylegitymowania kierowca stał się jednak agresywny, dlatego funkcjonariusz poprosił innych policjantów o wsparcie - informuje podkom. Marcin Świeży z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu. - W tym momencie do miejsca zdarzenia dojechał przypadkowy mieszkaniec Jedliny-Zdroju, który widząc całą sytuację pomógł funkcjonariuszowi obezwładnić agresora.

Wkrótce na miejscu pojawili się funkcjonariusze drogówki. Szybko też wyszła na jaw przyczyna agresywnego zachowania 26-letniego kierowcy karawanu. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 2,8 promila alkoholu. Co więcej, test na zawartość narkotyków wykazał, że 26-latek znajduje się również pod wpływem amfetaminy.

Karawan pogrzebowy trafił na parking strzeżony, a mężczyzna do aresztu. Po wytrzeźwieniu 26-latek usłyszał zarzuty. Teraz grożą mu 2 lata więzienia oraz wieloletni zakaz kierowania pojazdami.

Ciężarówka wymusiła pierwszeństwo na mercedesie

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.