Klaudia wraca do Polski! Wojskowy samolot wystartował z Pekinu, trwa specjalna operacja
Klaudia Uciechowska, która od wielu tygodni walczy o życie w szpitalu w Pekinie, jeszcze dziś ma wrócić do Polski. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że wojskowy samolot wysłany po 24-latkę do Chin wystartował już w drogę do kraju.
- Specjalny samolot z panią Klaudią, jej mamą i lekarzami wystartował z Pekinu do Polski. Za kilka godzin będzie w naszym kraju. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w operację sprowadzenia pani Klaudii z powrotem do Polski. Trafi tu w ręce naszych najlepszych lekarzy. Bezpiecznej podróży! Czekamy na ciebie!" — napisał w środę, 3 czerwca, Władysław Kosiniak-Kamysz na platformie X.
Jak informuje „Fakt”, chińskie władze bardzo szybko wyraziły zgodę na przelot i lądowanie polskiego samolotu rządowego. Przygotowanie całej operacji nie przebiegło jednak bez komplikacji logistycznych.
- Szpitale w Chinach zwykle nie dysponują własnymi karetkami, a ich odpowiedzialność za pacjenta kończy się poza terenem szpitala. (…) Nasz konsulat bardzo długo negocjował, by stosowna karetka została podstawiona o właściwej porze. Dodatkowo w tych ambulansach brakuje ekip ratunkowych w naszym rozumieniu, konieczne więc będzie zawiezienie polskich lekarzy do szpitala, by przejęli pacjentkę – informował wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski.
Dramat 24-letniej Klaudii w Pekinie. Ambitne plany przerwała nagła choroba
Historia Klaudii Uciechowskiej poruszyła tysiące osób w całej Polsce. 24-latka z Wałbrzycha w połowie kwietnia trafiła do szpitala w Pekinie. Do Azji wyjechała, by rozwijać znajomość tamtejszej kultury i języka. Po ukończeniu filologii chińskiej we Wrocławiu postanowiła kontynuować studia sinologiczne na prestiżowej uczelni w stolicy Chin. Jej ambitne plany runęły jednak w jednej chwili.
W środku nocy rodzice studentki otrzymali dramatyczną wiadomość z pekińskiego szpitala, do którego ich córka trafiła w ciężkim stanie. Z relacji matki wynikało, że Klaudia doznała nagłego ataku o podłożu neurologicznym, po którym straciła kontakt z otoczeniem. Pojawiły się silne halucynacje, dezorientacja oraz problemy z rozpoznawaniem członków najbliższej rodziny.
Stan 24-latki gwałtownie się pogorszył, a lekarze zdiagnozowali u niej agresywny nowotwór. Dramat Klaudii i jej bliskich śledziły tysiące Polaków. Ostatecznie władze państwowe zdecydowały o przeprowadzeniu skomplikowanej operacji ewakuacyjnej, aby bezpiecznie sprowadzić pacjentkę z Chin do Polski.
Trwa wielka akcja sprowadzenia Klaudii do Polski. Szef MON: „To nasz obowiązek”
Przypomnijmy, że o przygotowaniach do sprowadzenia 24-letniej Klaudii Uciechowskiej do kraju informowali przedstawiciele rządu. Specjalistyczny samolot medyczny miał wyruszyć do Chin w poniedziałek rano, by przetransportować młodą Polkę do ojczyzny.
W opublikowanym wcześniej wpisie minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że zaangażowanie państwa w pomoc 24-latce jest czymś oczywistym.
– Ta pomoc to nasz obowiązek. Dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie dni pracowali nad potrzebnymi zgodami oraz współpracowali z chińskimi lekarzami. Trzymajcie kciuki, aby wszystko się udało! Klaudia, czekamy na Ciebie – napisał Władysław Kosiniak-Kamysz.