Prokuratura i policja sprawdzają czemu w samolocie pękła opona przy lądowaniu we Wrocławiu [AUDIO]

2016-03-11 16:56

Opona pękła w czwartek wieczorem, kiedy samolot PLL Lot z Warszawy do Wrocławia lądował na płycie lotniska. Nikomu nic się nie stało.

Na wrocławskim lotnisku wstrzymano ruch na około cztery godziny
Autor: Archiwum serwisu Na wrocławskim lotnisku wstrzymano ruch na około cztery godziny

Z samolotu ewakuowano kilkadziesiąt osób. Wszyscy wyszli o własnych siłach. Na miejsce przyjechało kilka zastępów straży pożarnej, pojawili się również funkcjonariusze policji i prokuratorzy.

Utrudnienia dla pasażerów

Władze portu lotniczego zdecydowały o wstrzymaniu ruchu lotniczego we Wrocławiu aż do momentu odholowania uszkodzonej maszyny. Odwołano loty do Warszawy oraz przyloty z Warszawy i Frankfurtu. Wieczorne samoloty z Wrocławia do Dublina, Doncaster, Oslo i Londynu miały opóźnienie, podobnie jak lądowania maszyn z Doncaster, Oslo, Monachium i Londynu.

Ruch został przywrócony około godziny 22.00.

Śledczy zbierają dokumentację

Śledztwo w sprawie pęknięcia opony prowadzą zarówno policja, jak i prokuratura.

- Prokuratura musi uzyskać dokumentację zarówno z portu lotniczego dotyczącą lądowania samolotu, jak i z linii lotniczych. Dokumenty dotyczące stanu technicznego samolotu i opon, a także listę pasażerów - tłumaczy Małgorzata Klaus z wrocławskiej prokuratury.

Do tego prokuratura zbada komunikacje pilota z wieżą zarówno przy starcie, jak i przy lądowaniu. 

Posłuchaj całej wypowiedzi rzeczniki wrocławskiej prokuratury: 

Czytaj także: Złoty pociąg. Odkrywcy: urzędnikom chyba o to chodzi, żebyśmy nie mogli nic zrobić [WIDEO]​

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki