Makabryczne odkrycie pod Wrocławiem. Wędkarz zauważył ciało w rzece
Piątkowy wieczór zamienił się w koszmar dla wędkarza łowiącego ryby w Komorowicach pod Wrocławiem. Zamiast połowu, natknął się na ludzkie zwłoki. Zgłoszenie do służb wpłynęło tuż po godzinie 18:00. Jak informuje Dolnośląskie WOPR, sygnał o zdarzeniu otrzymali o 18:10 z Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Zgłaszający przekazał, że "w miejscowości Komorowice w rzece Ślęza w okolicy mostu przy ulicy Wrocławskiej wędkarz zauważył topielca w wodzie". Chwilę później, o 18:11, podobne zgłoszenie trafiło do dyżurnych Wodnej Służby Ratowniczej.
Na miejsce natychmiast skierowano liczne zastępy ratowników.
- Po dotarciu na miejsce w celu zabezpieczenia mężczyzny do wody wszedł ratownik WOPR, wraz funkcjonariuszami PSP, druhami OSP oraz innymi ratownikami - mężczyznę wyciągnięto z wody
- relacjonuje Dolnośląskie WOPR.
Akcja była utrudniona ze względu na strome i trudno dostępne nabrzeże. Wodna Służba Ratownicza potwierdza, że po zabezpieczeniu ciała, "przy użyciu kosza ratowniczego, zwłoki zostały wydobyte na brzeg po stromej skarpie".
Sprawę bada policja
Po wyciągnięciu ciała z wody, działania na miejscu przejęła policja. Jak czytamy w komunikacie Dolnośląskiego WOPR, "Ratownik WOPR wraz z Policjantem z Komisariatu Wodnego przenieśli mężczyznę w miejsce odosobnione od osób postronnych".
Teraz to funkcjonariusze będą wyjaśniać tragiczne okoliczności zdarzenia. "Dalsze czynności prowadzi policja" - potwierdzają ratownicy wodni, którzy na koniec swojego wpisu złożyli kondolencje bliskim zmarłego: "Rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia". Tożsamość mężczyzny oraz przyczyna jego śmierci nie są jeszcze znane.