Spis treści
5-letnia dziewczynka wypadła z balkonu
Do mrożących krew w żyłach scen doszło w sobotę, 21 lutego, w miejscowości Olszyna na Dolnym Śląsku (powiat lubański). Spokojne popołudnie przerwała nagła tragedia. Z mieszkania usytuowanego na czwartym piętrze wypadła 5-letnia dziewczynka. Upadek z tak dużej wysokości mógł zakończyć się najgorszym, a mieszkańcy wstrzymali oddech.
Jak w ogóle doszło do tego zdarzenia? O sprawie poinformowała podkomisarz Justyna Bujakiewicz-Rodzeń z lubańskiej policji. Na miejsce natychmiast wezwano pomoc, rozpoczynając walkę z czasem. Dziewczynka została przetransportowana do szpitala w Jeleniej Górze. Wszyscy zadawali sobie pytanie: w jakim stanie jest dziecko?
Stan zdrowia dziecka
Informacje napływające ze szpitala dają nadzieję, choć sytuacja wyglądała dramatycznie. O kondycji małej pacjentki poinformował Piotr Bednarski, rzecznik Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze. Czy obrażenia zagrażają jej życiu?
– Było wydolne oddechowo i krążeniowo, z podejrzeniem urazów wewnętrznych, ale w stanie stabilnym – powiedział rzecznik.
Ojciec zatrzymany, miał 1,7 promila alkoholu
Podczas gdy lekarze zajmowali się poszkodowaną dziewczynką, policjanci na miejscu zdarzenia dokonywali szokujących ustaleń. Okazało się, że w mieszkaniu znajdował się ojciec dziecka. Wynik badania alkomatem był zatrważający – mężczyzna miał w organizmie 1,7 promila alkoholu. Mundurowi nie mieli wątpliwości i natychmiast zatrzymali nieodpowiedzialnego opiekuna.
− Czynności z zatrzymanym mężczyzną prowadzone są dziś i będą kontynuowane w poniedziałek − powiedziała PAP podkomisarz Bujakiewicz-Rodzeń.
Jakie zarzuty usłyszy ojciec?
Teraz mężczyznę czeka zderzenie z wymiarem sprawiedliwości. W poniedziałek, 23 lutego, ma usłyszeć zarzuty. Wstępna kwalifikacja czynu jest bardzo poważna. Chodzi o narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę, na której ciążył obowiązek opieki. Za takie zachowanie grozi mu do 5 lat więzienia.
Śledczy wciąż pracują nad wyjaśnieniem dokładnych kulis tego dramatu. Czy tej tragedii można było uniknąć? To pytanie, które dziś zadają sobie wszyscy mieszkańcy Olszyny.