Bohdan uciekł z ognistej pułapki, jego koledzy nie dali rady. "Byli bardzo lubiani"

2026-03-18 15:20

Miejscowość Nowy Kościół pogrążyła się w żałobie. Choć strażacy wynieśli z ognia butlę z gazem, nie zdołali uratować dwóch mężczyzn. Nowe informacje w sprawie tragedii przekazała nam rodzina jednego ze zmarłych.

Nowy Kościół to malownicza wieś w gminie Świerzawa. Domki ciągną się tu wzdłuż szemrzącego strumyka, a wokół rozpościerają się lasy i pagórki. Ta sielankowa sceneria w nocy z wtorku na środę zamieniła się w scenografię z najgorszego koszmaru. W pożarze domu rodzinnego zginęło dwóch mężczyzn: 52-letni Krystian oraz 42-letni Łukasz. Wiadomość o tragedii wstrząsnęła lokalną społecznością. 

"Szkoda ich, to młode chłopaki były"

W budynku przebywały trzy osoby. Trzecim z nich był 40-letni Bohdan, mężczyzna lekko niepełnosprawny. To on jako jedyny zdołał uciec. Gdy ogień zaczął trawić pomieszczenia na parterze, 40-latek w ostatniej chwili wybiegł na zewnątrz. Jego dwaj koledzy zostali w środku i zginęli.

- Mój brat Łukasz mieszkał w domu rodzinnym, pracował w Danii, niedawno wrócił do Polski na urlop. Poszedł do domu Bohdana, po prostu znalazł się tam w nieodpowiednim czasie i już nie wrócił - mówi nam siostra zmarłego. 

Zszokowani mieszkańcy nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Jedna z mieszkanek wspomina zmarłych mężczyzn. W wiosce nikt nie powiedział o nich złego słowa. - Byli bardzo lubiani w społeczności. Szkoda ich, to młode chłopaki były - mówi reporterowi Super Expressu poruszona kobieta.

Choć oficjalne przyczyny pożaru badają biegli oraz policja, we wsi huczy od domysłów. Mieszkańcy mają swoje przypuszczenia - nieoficjalnie mówią, że pożar mógł się zacząć od kominka. Oficjalne przyczyny i okoliczności tej tragedii będą jednak dopiero ustalane.

W nocy strażacy musieli nie tylko walczyć z ogniem, który objął pokój na parterze, ale też chłodzić butlę z gazem, by nie doszło do eksplozji, która zmiotłaby dom z powierzchni ziemi.

- Dodatkowym zagrożeniem okazała się butla z gazem propan- butan, znajdująca się w jednym z pomieszczeń. Strażacy skutecznie schłodzili butlę, a po jej wyniesieniu w bezpieczne miejsce nadzorowali jej temperaturę

- przekazuje st. kpt. Marcin Grubczyński z KP PSP w Złotoryi.

Co było przyczyną pożaru? Policja wyjaśnia okoliczności

Piotr Dąbrowa z Komendy Powiatowej PSP w Złotoryi podkreśla, że po ugaszeniu ognia do pracy natychmiast przystąpili śledczy:

"Pożar szybko ugaszono, następnie na miejscu pojawiła się policja, która po dogaszeniu zaczęła prowadzić czynności"

Policja pod nadzorem prokuratora sprawdza teraz, co mogło doprowadzić do tej niewyobrażalnej tragedii.

Pokój Zbrodni
17-latek z Kadłuba. Zrobił to bliskim, wszystko nagrał. Szokujące wideo | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki