- We Wrocławiu doszło do groźnego incydentu, bo w pobliżu Mostów Mieszczańskich samochód osobowy wpadł do Odry.
- Kierowca zdołał samodzielnie opuścić tonący pojazd. Mimo że nie odniósł poważnych obrażeń, został hospitalizowany.
- Akcja wydobycia auta z rzeki trwała prawie 5 godzin, angażując specjalistyczne służby ratunkowe.
- Co doprowadziło do tego zdarzenia i jakie były okoliczności wypadku?
Wrocław. Kierowca wpadł autem do Odry. Driftował na parkingu?
Prawie 5 godzin trwały działania służb ratowniczych w pobliżu Mostów Mieszczańskich we Wrocławiu, gdzie kierujący samochodem osobowym wpadł do Odry, wyłamując barierki. Mężczyzna zdołał sam wydostać się z tonącego pojazdu; został zabrany karetką do szpitala, ale bez żadnych poważnych obrażeń.
- Zespół dyżurujących ratowników udał się na miejsce i po zwodowaniu łódki brał udział w sonarowaniu rzeki w celu odnalezienia auta. Nurkowie PSP z JRG-1 we Wrocławiu asekurowani przez naszą łódkę przygotowali pod wodą samochód do podjęcia pasami. Następnie samochód Państwowej Straży Pożarnej JRG-4 podniósł pojazd z rzeki - poinformowało na swoim profilu facebookowym Dolnośląskie WOPR.
Jak dodają woprowcy, poszkodowany w zdarzeniu mężczyzna miał wcześniej driftować po znajdującym się nad Odrą parkingu.