Gdzie będzie burza w środę 16 września? Te regiony są najbardziej zagrożone
W środę od zachodu nad Polskę zacznie nasuwać się zatoka niżowa wraz z chłodnym frontem atmosferycznym. Jest on związany z niżem znajdującym się nad Skandynawią. Przed frontem do naszego kraju będzie napływać cieplejsze i bardziej wilgotne powietrze. Za nim zacznie docierać chłodniejsze powietrze.
To właśnie w rejonie frontu pojawią się warunki do rozwoju burz. Największe prawdopodobieństwo wyładowań prognozowane jest w zachodniej i południowo-zachodniej Polsce. Burze mogą więc występować m.in. na Dolnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej i w Wielkopolsce. Mniejsze prawdopodobieństwo burz będzie na Pomorzu i Kujawach.
Najwięcej burz należy spodziewać się po południu, gdy front będzie przesuwał się dalej na wschód. Nie wszędzie jednak zagrzmi. Przelotne opady deszczu obejmą znacznie większą część kraju niż same burze.
Jeśli kilka komórek przejdzie nad tym samym miejscem, suma opadów może lokalnie wzrosnąć do około 25 mm
W czasie burz może spaść od 10 do 20 mm deszczu. Jeśli kilka komórek przejdzie nad tym samym miejscem, suma opadów może lokalnie wzrosnąć do około 25 mm. Wiatr w porywach osiągnie zwykle 50–65 km/h, a podczas silniejszych burz około 70 km/h. Możliwy jest także drobny grad o średnicy poniżej 2 cm.
Wieczorem ryzyko powstawania nowych burz będzie stopniowo maleć. Lokalnie wyładowania mogą jednak utrzymywać się dłużej w strefie przemieszczającego się frontu.