Juliusz z Lubina choruje na guza mózgu. Porzuciła go rodzina, musi liczyć na obcych ludzi

2020-11-20 19:05 ABR
Chory na raka Juliusz Czupak
Autor: Arch. Juliusza Czupaka

Juliusz Czupak z Lubina pogodził się już z glejakiem, walczy z nim od ponad trzech lat. Skorzystał już z refundowanych metod leczenia, szukał też tych zagranicznych. Teraz na prywatne leczenie wydaje prawie 2 tysiące zł miesięcznie. Ze skromnej renty byłoby to niemożliwe, jednak z pomocą ludzi o wielkim sercu do tej pory się udawało.

Niestety, Juliusz nie może pogodzić się z tym, jak na chorobę zareagowali najbliżsi. Żona i dzieci odsunęli się, opuścili go. Od dwóch lat dzieci nie mają kontaktu z ojcem. Nie odwiedzają go, nawet nie dzwonią z pytaniem o zdrowie. – Porzucili go! To nie do pomyślenia, przecież żeby zostawić kogoś, najbliższego w chorobie - to nie mieści się w głowie – mówi siostra Juliusza.

Juliusz zmaga się też z systemem - w październiku skończył się okres przyznawania renty. Przez chorobę jest niezdolny do pracy, musi znów wypełniać wnioski, dostarczać zaświadczenia. Siostra Juliusza opowiada: – Ciężko dostać się do lekarzy, w dobie pandemii, aby wypełnić formalności! Wizyta z października została przełożona dopiero na 27 listopada! A potrzeba zaświadczenia od lekarza do urzędu. Teraz nie mamy kompletu dokumentów aby uzyskać zasiłek. Z czego mamy opłacić dalsze leczenie?

Juliusz w ramach programu Skarbonka razem z Fundacją Onkologiczną Alivia zbiera środki na nierefundowane leczenie i leki przeciwbólowe. Pomóż mu na https://skarbonka.alivia.org.pl/juliusz-czupak

We Wrocławiu powstaje szpital tymczasowy