Kierowca autobusu MPK pomylił drogę. Im dalej jechał, tym było gorzej

2026-10-22 22:14

Poranny kurs miejskiego autobusu we Wrocławiu zamienił się w niecodzienną przejażdżkę. Kierowca MPK pomylił trasę i zamiast jechać wyznaczoną drogą, znalazł się na technicznej drodze biegnącej wzdłuż wałów przeciwpowodziowych na Widawie. Sytuacja zakończyła się bezpiecznie, ale przewoźnik nie ukrywa, że doszło do poważnego błędu.

Żółto-czerwony autobus MPK Wrocław na skrzyżowaniu. O pomyłce trasy kierowcy przeczytasz na SE Wrocław.
Autor: Smereka/ Shutterstock

Zły skręt i początek problemów we Wrocławiu

Do zdarzenia doszło w środowy poranek około godziny 7.30 we Wrocławiu. Jak informuje TVN24, kierowca autobusu MPK zbyt wcześnie skręcił i zjechał z wyznaczonej trasy.

Rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu Daniel Misiek wyjaśnił w rozmowie z TVN24, że był to zwykły ludzki błąd. Zamiast zgłosić pomyłkę do dyspozytora nadzoru ruchu i poprosić o pomoc, kierowca próbował samodzielnie wrócić na właściwą trasę.

Autobus wjechał na wały

Próba naprawienia błędu doprowadziła do jeszcze bardziej nietypowej sytuacji. Autobus wjechał na drogę techniczną biegnącą wzdłuż wałów przeciwpowodziowych nad Widawą. Następnie pojazd znalazł się na wąskich uliczkach, gdzie dodatkowym utrudnieniem były zaparkowane samochody.

Jak podaje TVN24, kierowca ostatecznie musiał wysadzić pasażerów i kontynuować jazdę sam. Dopiero po około 15 minutach na miejsce dotarł nadzór ruchu MPK, który pomógł zakończyć nietypowy „rajd”.

Kierowca MPK we Wrocławiu był trzeźwy

Po zdarzeniu kierowca został przebadany alkomatem. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Pracownicy przewoźnika sprawdzili również jego znajomość trasy i potwierdzili, że wcześniej ją obsługiwał.

Jak relacjonował rzecznik MPK, największym błędem kierowcy nie było samo pomylenie skrętu, lecz fakt, że nie poinformował centrali o problemie i próbował sam wybrnąć z sytuacji.

MPK we Wrocławiu dementuje plotki

W przestrzeni publicznej pojawiły się sugestie, że kierowca mógł celowo zjechać z trasy, by ominąć poranne korki. MPK stanowczo temu zaprzecza.

Daniel Misiek podkreślił w wypowiedzi dla TVN24, że trasy autobusów są precyzyjnie wyznaczone, a w spółce nie funkcjonują żadne praktyki polegające na samowolnym omijaniu utrudnień drogowych.

Na razie nie wiadomo, czy wobec kierowcy zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe. Po zakończeniu pracy ma on sporządzić notatkę i złożyć wyjaśnienia przełożonym. Dopiero po analizie całego zdarzenia zapadnie decyzja o ewentualnych dalszych krokach.

Quiz na prawo jazdy. Sprawdź czy dzisiaj zdałbyś prawko bez zająknięcia
Pytanie 1 z 10
Czy kierowca ma obowiązek zatrzymać się przed znakiem "STOP", jeśli nie nadjeżdża żaden pojazd?
Niebezpieczna droga rowerowa wzdłuż Trasy Łazienkowskiej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki