Jedno kliknięcie, strata 90 tysięcy złotych. Internetowe oszustwo w powiecie ząbkowickim
Internetowe portale sprzedażowe dla wielu osób są dziś czymś, z czym mają kontakt na co dzień. Kilka minut wystarczy, by wystawić przedmiot, znaleźć kupca i sfinalizować transakcję. Ta wygoda ma jednak swoją cenę — coraz częściej wykorzystują ją oszuści. Przekonał się o tym boleśnie 41-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, który w jednej chwili stracił około 90 tysięcy złotych. Do zdarzenia doszło 4 stycznia. Po godzinie 17 mężczyzna zgłosił się do ząbkowickiej policji, informując, że chwilę wcześniej padł ofiarą oszustwa. Wszystko zaczęło się niewinnie. Wystawił na jednym z popularnych portali sprzedażowych przedmiot wart 60 złotych. Po krótkim czasie odezwała się osoba zainteresowana zakupem.
ZOBACZ TEŻ: Fałszywe SMS-y od „kurierów”! Można stracić tysiące złotych
Strona, na którą został przekierowany, do złudzenia przypominała panel logowania do bankowości internetowej
W wiadomości od rzekomej kupującej znajdował się aktywny link, który miał posłużyć do dokończenia płatności. 41-latek kliknął. Strona, na którą został przekierowany, do złudzenia przypominała panel logowania do bankowości internetowej. Nie podejrzewając podstępu, wpisał swój login i hasło. Chwilę później zadzwonił telefon. Rozmówczyni poinformowała o rzekomych problemach z płatnością i poprosiła o podanie kodów weryfikacyjnych. Mężczyzna, przekonany, że uczestniczy w standardowej procedurze sprzedaży, przekazywał kolejne kody autoryzacyjne. To moment, w którym oszuści działają najskuteczniej - presja czasu, profesjonalny ton rozmowy i pozory formalności skutecznie usypiają czujność.
Dopiero kolejna próba autoryzacji wypłaty środków wzbudziła niepokój. Tym razem 41-latek dokładnie przeczytał treść wiadomości, przerwał rozmowę i odmówił dalszej autoryzacji. Bank, wykrywając podejrzaną aktywność, zablokował konto. Niestety było już za późno — z rachunku zniknęło około 90 tysięcy złotych. Policja ponownie apeluje o rozsądek i zasadę ograniczonego zaufania. Funkcjonariusze przypominają, by nie klikać w linki przesyłane przez nieznane osoby, nigdy nie podawać loginów, haseł ani kodów autoryzacyjnych oraz dokładnie czytać komunikaty bankowe. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy przerwać transakcję i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając wyłącznie z oficjalnych kanałów.