Nagle upadł w środku lasu. Wtedy pojawił się nieznajomy. To, co zrobił, uratowało 47-latkowi życie

2026-09-06 20:41

Dramatyczna walka o życie 47-letniego rowerzysty w lasach koło Jawora. Mężczyzna podczas przejażdżki z partnerką nagle źle się poczuł i stracił przytomność. Na pomoc ruszył przypadkowy świadek zdarzenia - rowerzysta, który natychmiast rozpoczął reanimację. Później przez blisko godzinę o życie 47-latka walczyli ratownicy i strażacy.

Nagle upadł w środku lasu. Wtedy pojawił się nieznajomy. To, co zrobił, uratowało 47-latkowi życie
Autor: sekc. Miłosz Sygut, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Jaworze/ Pixabay.com

47-latek zasłabł podczas przejażdżki. Na pomoc ruszył przypadkowy rowerzysta

Do dramatycznego zdarzenia doszło w czwartek, 3 września, około godz. 19.00 w Siedmicy na Dolnym Śląsku. 47-latek jechał rowerem leśną drogą razem z partnerką. W pewnym momencie nagle bardzo źle się poczuł. Zdążył jeszcze powiedzieć kobiecie, że jego stan może wskazywać na zawał serca. Po czym upadł i stracił przytomność. Na całe szczęście tą drogą przejeżdżał rowerzysta. Gdy zobaczył leżącego mężczyznę, natychmiast się zatrzymał i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. Prowadził ją aż do przyjazdu służb.

– Ten rowerzysta, widząc leżącego mężczyznę, zatrzymał się i do momentu przybycia straży pożarnej udzielał pomocy poszkodowanemu 47-latkowi. Cały czas prowadził resuscytację krążeniowo-oddechową – opowiadał oficer dyżurny na stanowisku kierowania PSP w Jaworze w rozmowie z „Faktem”.

Strażacy w rozmowie z portalem podkreślili, że szybka reakcja przypadkowego świadka była kluczowa. Dzięki natychmiastowemu rozpoczęciu reanimacji 47-latek otrzymał szansę na przeżycie jeszcze przed przyjazdem ratowników.

Blisko godzina walki o życie. Serce 47-latka znów zaczęło bić

Akcję utrudniało miejsce zdarzenia. Mężczyzna znajdował się około dwóch kilometrów w głąb lasu, przy drodze pożarowej. Na miejsce skierowano ratowników medycznych z Jawora, strażaków z JRG Jawor oraz druhów z OSP Paszowice.

Przez blisko godzinę służby walczyły o życie 47-latka, wykorzystując m.in. defibrylator, leki i specjalistyczny sprzęt medyczny. Ostatecznie udało się przywrócić mu funkcje życiowe. Mężczyznę przetransportowano z lasu specjalną przyczepką ratowniczą do oczekującej karetki, a następnie przewieziono do szpitala.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Agnieszka Perepeczko jest gotowa na miłość? Aktorka wyjawiła nam prawdę o obecnych mężczyznach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki