O krok od tragedii. Taksówka zawisła nad Odrą, służby walczyły z czasem

W niedzielny poranek na Moście Sikorskiego we Wrocławiu doszło do groźnego zdarzenia. Taksówka wypadła z jezdni i zatrzymała się na samej krawędzi przeprawy, zawisając kilka metrów nad Odrą. W pojeździe znajdował się kierowca oraz pasażerowie. Dzięki błyskawicznej reakcji służb udało się zapobiec tragedii.

Auto zawisło nad rzeką. „Było duże prawdopodobieństwo, że kierowca z pasażerami mogą być w niebezpieczeństwie”

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 9 sierpnia, o godz. 5:06. Zgłoszenie trafiło do dyspozytora Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego ze Stanowiska Kierowania Komendy Miejskiej PSP we Wrocławiu. Według przekazanych informacji kierowca taksówki stracił panowanie nad pojazdem, który zjechał z jezdni i zatrzymał się na krawędzi mostu, wisząc kilka metrów nad Odrą.

Dolnośląski WOPR w komunikacie podkreślił dramatyczny charakter sytuacji:

„Było duże prawdopodobieństwo, że kierowca z pasażerami mogą być w niebezpieczeństwie, ponieważ samochód wisi kilka metrów nad Odrą i mógł wpaść do wody.”

Błyskawiczna akcja ratowników WOPR i strażaków

Na miejsce natychmiast skierowano ratowników WOPR oraz zastępy Państwowej Straży Pożarnej z JRG-5 i JRG-8. Służby zabezpieczyły pojazd oraz udzieliły kierowcy wsparcia psychicznego i termicznego. Chwilę później dotarł Zespół Ratownictwa Medycznego, któremu ratownicy i strażacy pomogli przetransportować poszkodowanego do karetki.

Pasażerowie taksówki nie wymagali pomocy medycznej.

Akcja zakończona po kilkudziesięciu minutach

Działania służb zakończyły się o godz. 5:48. W akcji uczestniczyli ratownicy WOPR, strażacy, policja i zespół ratownictwa medycznego.

Służby podkreślają, że niewielka zmiana położenia pojazdu mogła doprowadzić do jego wpadnięcia do Odry. Auto wisiało nad wodą, a sytuacja była skrajnie niebezpieczna. Policja ustala teraz, dlaczego kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Na szczęście dzięki szybkiej i skoordynowanej interwencji udało się jednak uniknąć najgorszego.

Internauci nie mają wątpliwości: problem narasta

Pod wpisem WOPR pojawiły się liczne komentarze. Wielu internautów zwraca uwagę, że to kolejny niebezpieczny incydent z udziałem kierowców taksówek lub przewoźników na aplikację.

„Zagraniczny, tyle w temacie. Jeżdżą niebezpiecznie, a tu cywilizowany kraj. Czy ktoś się weźmie w końcu za kierowców taksówek bez prawa jazdy, z zakazami prowadzenia pojazdów, bez badań? Co musi się stać jeszcze, miała wpaść ta taksówka do rzeki?”

„Może zacznijmy od tego, że to wyroby taksówkopodobne.”

„Może czas się przyjrzeć temu, jak w dużych miastach jeżdżą kierowcy Bolt/Uber…”

W komentarzach dominują emocje, a użytkownicy podkreślają, że problem nieodpowiedzialnych kierowców przewozów na aplikację narasta i wymaga pilnych działań.

Sonda
Korzystasz z przejazdów na aplikacje?
Ewelina wyciągnęła nóż i chciała zabić taksówkarza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki