Paweł Wybierała łamał prawo? Sprawdza to wrocławska prokuratura!

2020-06-04 11:45 Marcin Torz
Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego
Autor: UMWD

Paweł Wybierała ma zostać nowym członkiem zarządu województwa. Jest kandydatem Bezpartyjnych Samorządowców. Nominacja nie podoba się jednak koalicjantowi w sejmiku: Prawu i Sprawiedliwości. Wiemy dlaczego. Powodem jest śledztwo prokuratury, która sprawdza, czy samorządowiec nie łamał prawa w czasie, gdy był burmistrzem Milicza. Chodzi o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. W kodeksie karnym czytamy, że grożą za to trzy lata więzienia.

Śledczy badają lata 2011 - 2014. Wtedy Paweł Wybierała był wtedy burmistrzem Milicza. W mieście tym wychodziła gazeta Tygodnik Milicki. Należała do gminy, najpierw wydawał ją lokalny ośrodek kultury, a później Ośrodek Rekreacji i Sportu. Gazeta była płatna, a do tego czerpała zyski z ogłoszeń np. prywatnych przedsiębiorców, którzy chcieli się zareklamować. - W gazecie pojawiały się też płatne gminne ogłoszenia. To była tuba propagandowa burmistrza i brutalnie uderzała w jego oponentów. A wszystko za pieniądze podatników - wspomina Piotr Lech, obecny gospodarz Milicza.

Lech wylicza, że gazeta była sporym obciążeniem dla budżetu gminy, bo rocznie pochłaniała ponad 200 tysięcy złotych. - Dla takiej małej gminy to fortuna. Gdy objąłem urząd po Wybierale, były jeszcze spore zaległości do spłacania - dodaje Lech.

Interesujące, że prokuratura wszczęła śledztwo już kilka lat temu, a w grudniu 2017 roku je zawiesiła. Jednak śledczy znowu ją badają: postępowanie odwieszono 21 maja tego roku - raptem kilkanaście dni temu.

- Dowiedziałem się o tym dzisiaj. Sprawę ledwo pamiętam. Nie jestem jej stroną. Nie mam sobie nic do zarzucenia - mówi Paweł Wybierała. - Czy jestem gotowy do objęcia stanowiska w zarządzie województwa? To pytanie do marszałka Cezarego Przybylskiego, to on decyduje.

W Prawie i Sprawiedliwości nie kryją zaniepokojenia. - Nie wygląda to dobrze. Rzuca cień nie tylko na Bezpartyjnych, ale też na nas, bo przecież jesteśmy koalicjantami w województwie - mówi nam ważny polityk PiS.

W partii Jarosława Kaczyńskiego oczekują, że Bezpartyjni wymienią kandydata na inną osobę. Do dziś formacja ta nie chciała nawet słyszeć o wymienieniu kandydata. - Nie wiedzieliśmy o tej sprawie. To nowa okoliczność. Musimy się zastanowić - mówi nam jeden z działaczy Bezpartyjnych.

- Sprawa zarzutów jest dla mnie nowa, nie wiedziałem o niej wcześniej i na pewno nie pomaga. Do tej pory traktowaliśmy napięcia u koalicjanta jako ich wewnętrzną sprawę i nie chcieliśmy w nią ingerować. Liczymy na to, że Bezpartyjni Samorządowcy znajdą rozwiązanie tej sytuacji - mówi Marcin Krzyżanowski, wicemarszałek województwa z Prawa i Sprawiedliwości.