Spis treści
Kontrola na granicy. Na jaw wyszła tajemnica 31-letniego Polaka
Do zdarzenia doszło 29 lipca, tuż po północy. Funkcjonariusze prowadzący kontrole graniczne na odcinku autostrady A4 tuż na granicą z Niemcami zatrzymali do sprawdzenia międzynarodowy autobus. W trakcie weryfikacji danych jednego z pasażerów – 31‑letniego obywatela Polski – wyszło na jaw, że jest on poszukiwany.
Według ustaleń policji mężczyzna miał na koncie poważny incydent z 2022 roku. Podczas interwencji miał nie tylko stawiać czynny opór, ale również zaatakować funkcjonariuszy. Rok później Sąd Rejonowy w Peine skazał go na grzywnę za naruszenie nietykalności policjantów.
Grzywna niezapłacona, ruszył nakaz aresztowania
Wyrok zapadł w 2023 roku, jednak Polak nigdy nie zapłacił zasądzonej kary. W efekcie prokuratura w Hildesheim wydała nakaz aresztowania, który został ujawniony podczas środowej kontroli.
– Podczas sprawdzenia personaliów okazało się, że wobec mężczyzny obowiązuje aktywny nakaz aresztowania. Został zatrzymany bez żadnych komplikacji – przekazuje Danilo Weise z policji w Ludwigsdorf.
Polecany artykuł:
99 dni za kratami
Po przedstawieniu mu treści nakazu 31‑latek nie był w stanie zapłacić zaległej grzywny na miejscu. Kara została więc zamieniona na 99 dni pozbawienia wolności. Policjanci przewieźli go do najbliższego zakładu karnego, gdzie rozpoczął odbywanie zastępczej kary.
– To kolejny przypadek, w którym rutynowa kontrola graniczna ujawnia osoby ukrywające się przed wymiarem sprawiedliwości. Takie sytuacje zdarzają się częściej, niż wielu podróżnych przypuszcza – dodaje Weise.
Podróż zakończona w więzieniu
Zamiast kontynuować jazdę autobusem, 31‑letni Polak trafił prosto do celi. Niemieckie służby podkreślają, że podobne zatrzymania podczas kontroli granicznych zdarzają się regularnie i często dotyczą osób, które od lat unikają wykonania wyroków.
