Puma na Dolnym Śląsku? Policja wysłała śmigłowiec. Trwają poszukiwania

Mieszkańcy gminy Pęcław na Dolnym Śląsku otrzymali pilny komunikat. W pobliskich lasach widziano wielkiego drapieżnika, prawdopodobnie pumę. Służby ogłosiły alarm i apelują o szczególną ostrożność.

Pilny alarm w gminie Pęcław

Władze gminy Pęcław na Dolnym Śląsku biją na alarm po otrzymaniu informacji o zaobserwowaniu w okolicy dużego, dzikiego kota. Służby natychmiast podjęły działania w celu zweryfikowania zgłoszenia. Do mieszkańców skierowano oficjalny apel o zachowanie najwyższej ostrożności i ograniczenie pobytu na terenach leśnych do odwołania. 

- W związku z informacją o zauważeniu zwierzęcia z rodziny kotowatych na terenie Gmina Pęcław odpowiednie służby prowadzą działania mające na celu weryfikację zgłoszenia. Do czasu zakończenia działań prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności oraz ograniczenie przebywania na terenach leśnych. Nie należy podejmować prób samodzielnego poszukiwania ani zbliżania się do zwierzęcia. W przypadku zauważenia zwierzęcia prosimy zachować bezpieczny dystans i niezwłocznie zgłosić ten fakt pod numer alarmowy 112 lub do właściwych służb

- czytamy w komunikacie Gminy Pęcław. 

Puma widziana między miejscowościami. Służby ostrzegają

Sytuacja jest traktowana bardzo poważnie. W kolejnym, jeszcze bardziej alarmującym komunikacie, władze gminy sprecyzowały, gdzie widziano drapieżnika. Zwierzę miało pojawić się w lasach pomiędzy miejscowościami Droglowice a Wojszyn. Ze względu na potencjalne zagrożenie, wprowadzono zakaz wchodzenia do lasu.

- UWAGA‼ PILNA INFORMACJA ‼ Informacja o zaobserwowanym dzikim zwierzęciu, prawdopodobnie puma. Zwierzę widziane było w lasach pomiędzy miejscowościami Droglowice - Wojszyn. Z uwagi na potencjalne niebezpieczeństwo prosimy o niewchodzenie do lasu oraz na tereny przyległe. W przypadku zaobserwowania drapieżnika prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności, oddalenie się i przekazanie informacji do PCZK Głogów, tel. 76 72 82 833 lub o kontakt z Policją pod nr 112

- przekazano. 

Do akcji włączono policyjny śmigłowiec

Poszukiwania prowadzi również policja. Funkcjonariusze patrolują teren gminy Pęcław, a sytuację z powietrza monitoruje policyjny śmigłowiec Bell-407GXi.

"W związku z otrzymanym zgłoszeniem dotyczącym możliwego pojawienia się na terenie gminy Pęcław zwierzęcia z rodziny kotowatych policjanci prowadzą działania poszukiwawcze. Zaangażowani są funkcjonariusze patrolujący wyznaczony obszar oraz policyjny śmigłowiec Bell-407GXi prowadzący rozpoznanie z powietrza."

- przekazała głogowska policja w komunikacie. 

Policja apeluje, by do zakończenia działań zachować ostrożność i w przypadku zauważenia zwierzęcia nie zbliżać się do niego, a jedynie powiadomić służby pod numerem 112.

Leśnicy włączają się do akcji

Do działań aktywnie włączyło się także Nadleśnictwo Głogów, które pozostaje w stałym kontakcie z Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego. Leśnicy będą prowadzić obserwację terenów leśnych, by potwierdzić obecność zwierzęcia. Oni również apelują o ostrożność i informowanie odpowiednich służb w razie zauważenia czegoś niepokojącego.

- W związku z informacją o możliwości pojawienia się na terenie gminy Pęcław zwierzęcia z rodziny kotowatych prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności podczas przebywania na terenach leśnych. Nadleśnictwo Głogów pozostaje w stałym kontakcie z Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz Powiatowym Inspektoratem Weterynarii w Głogowie. Terenowa Służba Leśna będzie prowadzić obserwację terenów leśnych celem ewentualnego potwierdzenia obecności zwierzęcia

- poinformowało Nadleśnictwo Głogów. 

Czy to na pewno puma?

Chociaż komunikaty brzmią bardzo poważnie, służby podchodzą do sprawy z ostrożnością. Jak na razie nikt oficjalnie nie potwierdził, że zaobserwowane zwierzę to faktycznie puma. W rozmowie z "Faktem" zastępca wójta gminy Pęcław, Julita Krzykała, podkreśliła:

- Nie mamy stuprocentowego potwierdzenia, że to puma

- powiedziała w rozmowie z "Faktem" zastępca wójta gminy Pęcław, Julita Krzykała. 

To nie pierwszy taki przypadek w Polsce

Doniesienia o pumie na Dolnym Śląsku budzą skojarzenia z niedawną historią z Pomorza Zachodniego. Kilka dni temu głośno było o pumie z okolic Polanowa, która była poszukiwana przez kilka dni. Ostatecznie drapieżnik został schwytany i trafił na kwarantannę do ogrodu zoologicznego w Poznaniu. Czy historia powtórzy się na Dolnym Śląsku? Czas pokaże. Na razie mieszkańcy muszą stosować się do zaleceń służb.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki