Auto doszczętnie zniszczone, nastolatek uciekł. Co tam się stało?

Wyglądało to bardzo groźnie. Kompletnie zniszczony Volkswagen w rowie, a po kierowcy ani śladu. Policjanci z Ząbkowic Śląskich szybko ustalili, co się stało.

Rozbity volkswagen pozostawiony w rowie pomiędzy Sieroszowem a Bobolicami postawił na nogi policjantów z powiatu ząbkowickiego. Kierowcy nie było już na miejscu, dlatego funkcjonariusze musieli ustalić, czy nikomu nic się nie stało i kto prowadził samochód.

Akcja policji i poszukiwania kierowcy

Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu, w pierwszej kolejności dokładnie sprawdzili wrak auta i jego okolice. Priorytetem było upewnienie się, że nikt nie potrzebuje pomocy medycznej. Stan pojazdu sugerował, że wypadek mógł mieć bardzo poważne skutki. 

- 15 lipca, po godzinie 11.00, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich otrzymał zgłoszenie o uszkodzonym samochodzie marki Volkswagen znajdującym się w rowie pomiędzy miejscowościami Sieroszów i Bobolice. Ze zgłoszenia wynikało, że kierujący opuścił pojazd i odjechał z miejsca zdarzenia innym samochodem

- informuje podkom. Katarzyna Mazurek z Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich.

Gdy policjanci upewnili się, że nikt nie ucierpiał, rozpoczęli intensywne działania, by ustalić, kto siedział za kierownicą rozbitego Volkswagena.

Dlaczego 18-latek uciekł z miejsca zdarzenia?

Dzięki sprawnie przeprowadzonym czynnościom, policjanci szybko dotarli do właściciela pojazdu, a następnie do osoby, która nim kierowała. Okazał się nią 18-letni mieszkaniec powiatu ząbkowickiego. Młody mężczyzna przyznał się do prowadzenia auta. Powód jego ucieczki okazał się skrajnie nieodpowiedzialny.

- Jak oświadczył, oddalił się z miejsca zdarzenia, ponieważ nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami

- przekazuje policjantka. 

Brak prawa jazdy był przyczyną, dla której nastolatek postanowił zostawić wrak i uciec, licząc, że uniknie konsekwencji.

Poważne konsekwencje i policyjny apel

Policja przypomina, że takie zachowanie to nie tylko lekkomyślność, ale i poważne wykroczenie, które może mieć surowe konsekwencje. Funkcjonariusze podkreślają, że najważniejsze jest jednak bezpieczeństwo.

- Kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień jest wykroczeniem, za które sąd może orzec wysoką grzywnę oraz zakaz prowadzenia pojazdów. To jednak nie konsekwencje prawne są najważniejsze. Osoba, która nie posiada odpowiednich kwalifikacji i doświadczenia, stwarza realne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego

- informuje rzecznik ząbkowickiej policji. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki