Śląsk Wrocław chce sprowadzić Ukraińca i zdobyć nowych kibiców

2020-08-07 17:47 Marcin Torz
Krzysztof Mączyński, Śląsk Wrocław
Autor: Cyfra Sport Krzysztof Mączyński

Śląsk Wrocław chce sprowadzić nowego skrzydłowego. Najbliżej podpisania kontraktu wydaje się być Bartłomiej Pawłowski, który ostatnio był zawodnikiem tureckiego Gazientap. Wiadomo tez, że klub rozmawia z Maksymem Tretyakovem. Ustaliliśmy jednak, że to nie wszyscy piłkarze, którymi interesuje się Śląsk.

Pawłowski to niewątpliwie dobry piłkarz, który grał nawet w lidze hiszpańskiej (zdobył tam piękną bramkę). Jednak ma też swoje wady. Często zmienia kluby, a do tego ma trudności z utrzymaniem formy przez dłuższy czas. No i lidze tureckiej prawie nie grał. Śląsk poszukuje piłkarza, który podniesie poziom całej drużyny. Są wątpliwości, czy pozostający poza grą Pawłowski spełni te wymagania.

Dlatego w klubie rozważają inne kandydatury. M.in. Maksyma Tertyakova, choć - jak słyszymy - zainteresowanie nim nie jest tak duże, jak wskazywałyby medialne doniesienia. To ciekawy piłkarz, niektórzy w Śląsku twierdzą, że lepiej by pasował od Pawłowskiego. Ale... - Mamy na celowniku innego piłkarza z Ukrainy. To również skrzydłowy. Rozmawiamy z nim i mam nadzieję, że się dogadamy. To zawodnik, który z miejsca powinien dać nam jakość - słyszmy w klubie.   

Sprowadzenie Ukraińca ma dwie zalety. Po pierwsze: walory sportowe, bo nie wątpimy, że piłkarz, który przez przedstawiciela klubu jest tak opisywany, jest na wysokim poziomie. A po drugie: walor marketingowy. - Mieszka u nas sporo Ukraińców. We Wrocławiu i okolicach ok. 100 tysięcy. Chcielibyśmy, aby przychodzili na mecze Śląska. Piłkarz z ich kraju powinien pomóc ich zainteresować naszym klubem. Ale musi być to zawodnik o wysokich umiejętnościach - dodaje nasz rozmówca.