Zaginięcie mieszkańca Nowej Rudy zgłoszono 31 sierpnia, gdy samowolnie opuścił kłodzki szpital. Służby udostępniły zdjęcie mężczyzny, ruszając do szeroko zakrojonych poszukiwań. W działaniach uczestniczyli kłodzcy strażacy oraz ochotnicy z OSP Jaszkowa Dolna, którzy skupili się na przeszukiwaniu Nysy Kłodzkiej i przyległych brzegów. Po czterdziestu minutach na wysokości ulicy Skośnej ratownicy odkryli ludzkie zwłoki.
Czytaj też: Nagle upadł w środku lasu. Wtedy pojawił się nieznajomy. To, co zrobił, uratowało 47-latkowi życie
Wtorkowe czynności ostatecznie potwierdziły personalia zmarłego pacjenta. „Nic nie wskazuje na to, by zmarł w wyniku przestępstwa. Czekamy na wyniki sekcji zwłok” – przekazała portalowi Fakt podinsp. Wioletta Martuszewska z kłodzkiej policji.