Tragedia na Dolnym Śląsku. Wędkarz wpadł pod lód na Jeziorze Leśniańskim

2026-02-14 17:29

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę (14 lutego) nad Jeziorem Leśniańskim na Dolnym Śląsku. Pod jednym z wędkarzy załamał się lód. Mężczyzna nie przeżył.

Choć zima powoli odpuszcza, lód na zbiornikach wodnych staje się przez to jeszcze bardziej zdradliwy. Przekonał się o tym mieszkaniec Olszyny, który wybrał się na ryby na Jezioro Leśniańskie - sztuczny zbiornik położony w malowniczej okolicy Zamku Czocha, niedaleko Gryfowa Śląskiego i Lubania.

"Mężczyzna zniknął pod lodem"

Sytuacja rozegrała się błyskawicznie około godziny 8 rano. Świadkowie zauważyli, że tafla pękła pod ciężarem człowieka zaledwie 10 metrów od brzegu. Na ratunek natychmiast ruszyły służby.

"Tragedia nad jeziorem! Mimo wielu apeli i ostrzeżeń o niebezpieczeństwie związanym z topniejącym lodem, dzisiaj doszło do tragedii. O godz. 8:00 Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu powiadomiło Ratowników WOPR o mężczyźnie, który topi się po załamaniu lód na Jeziorze Leśniańskim od strony Bożkowic"

– przekazało w oficjalnym komunikacie Dolnośląskie WOPR.

Niestety, zanim pomoc dotarła do poszkodowanego, żywioł okazał się silniejszy. Jak dodają ratownicy: "Mężczyzna zniknął już pod lodem".

Pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się strażacy z pobliskiej Leśnej. Udało im się wydobyć wędkarza z wody, jednak jego stan był krytyczny. Natychmiast przystąpiono do walki o jego życie.

"Na miejsce pierwsi dotarli strażacy z Leśnej, którzy wyciągnęli wędkarza z wody bez funkcji życiowych i rozpoczęli resuscytację. Lód załamał się pod wędkarzem około 10 metrów od brzegu. Po przekazaniu Zespołowi Ratownictwa Medycznego, mieszkaniec Olszyny bez funkcji życiowych trafił do szpitala" -

relacjonują służby ratunkowe. Mężczyzna nie przeżył. 

Czarna seria na dolnośląskich jeziorach

To niestety nie jest odosobniony przypadek w tym regionie. Zaledwie kilka tygodni temu podobny dramat rozegrał się w okolicach Jeleniej Góry. Na Zbiorniku Sosnówka przez kilka dni poszukiwano 28-latka. Akcja zakończyła się najgorszą możliwą wiadomością - ciało młodego wędkarza odnaleziono pod wodą. Scenariusz był identyczny: lód nie wytrzymał ciężaru, a mężczyzna nie miał szans na ratunek.

WOPR apeluje: To nie są żarty!

Ratownicy wodni są załamani brawurą i lekkomyślnością osób wchodzących na zamarznięte jeziora, zwłaszcza w obliczu nadchodzącej odwilży. 

- WOPR nadal ostrzega! Nie wchodź na lód! Nie ma bezpiecznego lodu! Idzie ocieplenie, lód topnieje, będzie cieńszy! To apel kierowany w szczególności do wędkarzy"

- czytamy w komunikacie. 

Służby przypominają, że przy obecnych temperaturach struktura lodu przypomina "kaszę", która nie posiada żadnej wytrzymałości. Wejście na nią to niemal pewny wyrok śmierci.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki