Dramatyczna akcja GOPR w Karkonoszach. Turysta został sam w środku śnieżycy

2026-02-14 16:38

Ekstremalnie trudne warunki, ciemność i przeraźliwe zimno. Właśnie z takim koszmarem musiał zmierzyć się turysta, który utknął w Karkonoszach. Walka z czasem i żywiołem trwała wiele godzin. Ratownicy opublikowali w sieci film z akcji ratowniczej.

Nocna walka o życie w Karkonoszach

Ratownicy karkonoskiego GOPR ujawnili kulisy nocnej akcji, która choć zakończona szczęśliwie, mrozi krew w żyłach. Wszystko rozpoczęło się od jednego zgłoszenia, które postawiło służby na równe nogi. Samotny wędrowiec, zmierzający ze schroniska Odrodzenie w stronę Słonecznika, nagle znalazł się w potrzasku. W jednej chwili mężczyzna całkowicie stracił orientację w terenie.

Sytuacja z minuty na minutę stawała się coraz bardziej dramatyczna. Szalejący wiatr, gęsta mgła i intensywne opady śniegu sprawiły, że widoczność spadła niemal do zera. Jak w takich warunkach odnaleźć człowieka? Do walki z żywiołem ruszyło sześciu ratowników wyposażonych w specjalistyczny sprzęt. Poszukiwania prowadzono przy użyciu samochodów terenowych oraz quadów. Finał nastąpił w rejonie Smogornii. Przemarzniętego turystę ewakuowano do Spalonej Strażnicy, ale wyczerpująca akcja zakończyła się dopiero nad ranem, o godzinie 4:05.

Ratownicy GOPR ostrzegają: to musisz wiedzieć

Po tych dramatycznych wydarzeniach ratownicy GOPR wystosowali ważny apel do wszystkich, którzy planują zimowe wycieczki. Czasem o życiu lub śmierci decydują sekundy i proste narzędzia, które mamy pod ręką.

Zainstalowana aplikacja Ratunek i umiejętność jej obsługi znacząco skracają czas dotarcia pomocy

- zaznaczają stanowczo goprowcy.

Jednak sam telefon to za mało, by czuć się bezpiecznie w starciu z górską zimą. Kluczowe jest odpowiednie wyposażenie plecaka, o czym służby przypominają w oficjalnym komunikacie.

"Zimowa wędrówka wymaga przygotowania - ciepła odzież na zmianę, odpowiednie wyposażenie (raczki na łatwe odcinki, raki w stromym i technicznym terenie), termos z gorącym napojem, zapasowe źródło światła i energii."

Jest jeszcze jeden szczegół, o którym w stresie często zapominamy, a który może okazać się zbawienny dla grupy poszukiwawczej. Chodzi o świadomą obserwację terenu.

"Zapamiętuj szczegóły otoczenia - tabliczki, znaki, tyczki, charakterystyczne elementy terenu pomagają nam szybciej Cię odnaleźć."

- czytamy w apelu ratowników.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki