Tragedia na niebieskim szlaku. 50-latek walczył o życie, turyści ruszyli na ratunek

2026-05-12 10:38

Dramatyczna walka o życie rozegrała się na jednym z karkonoskich szlaków. Mimo natychmiastowej pomocy udzielonej przez turystów oraz akcji służb ratunkowych, życia 50-letniego mężczyzny nie udało się uratować.

Ostatnie dni okazały się niezwykle intensywne dla ratowników GOPR działających w Karkonoszach i Górach Izerskich. Służby były wielokrotnie wzywane do interwencji związanych z urazami turystów, problemami zdrowotnymi oraz akcją poszukiwawczą. Najbardziej dramatyczne wydarzenia rozegrały się jednak na niebieskim szlaku prowadzącym w kierunku Przełęczy Karkonoskiej.

Dramatyczna walka o życie na niebieskim szlaku

Do najtragiczniejszego zdarzenia doszło w sobotę, tuż po godzinie 12. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o nagłym zatrzymaniu krążenia u 50-letniego turysty. 

- Pomimo natychmiastowego zadysponowania zespołów GOPR, Pogotowie Ratunkowe w Jeleniej Górze oraz śmigłowca Lotnicze Pogotowie Ratunkowe (Ratownik 13), niestety, walka o życie turysty nie powiodła się

- informuje GOPR Karkonosze. 

Bohaterowie na szlaku. Turyści ruszyli na ratunek

Ratownicy podkreślają, że w tej dramatycznej sytuacji kluczowa okazała się postawa innych turystów, którzy byli świadkami zdarzenia. Znajomy poszkodowanego mężczyzny szybko rozpoznał zagrożenie i rozpoczął reanimację. Do pomocy dołączyła grupa innych osób, które kontynuowały resuscytację aż do przybycia służb. GOPR nazywa ich postawę wzorową i podkreśla, jak ważny jest tzw. łańcuch przeżycia.

- Chcielibyśmy w tym miejscu podkreślić kluczowe znaczenie łańcucha przeżycia, który w tym przypadku zadziałał wzorowo dzięki błyskawicznej reakcji znajomego poszkodowanego. Jego natychmiastowe rozpoznanie nagłego zatrzymania krążenia (NZK) pozwoliło na bezzwłoczne podjęcie ratunku. Składamy ogromne podziękowania grupie turystów, którzy przez kilkanaście minut, aż do naszego przybycia, prowadzili wzorową resuscytację krążeniowo-oddechową. To zdarzenie pokazuje, że w sytuacjach krytycznych pierwsze ogniwo - czyli Wy, ludzie na szlaku - ma fundamentalny wpływ na szansę uratowania życia

- podkreślają ratownicy. 

Sobotnia tragedia była kulminacją bardzo pracowitego weekendu dla ratowników. Jak informuje GOPR, ich zespoły miały ręce pełne roboty w całej Kotlinie Jeleniogórskiej.

- Miniony weekend w Kotlinie Jeleniogórskiej upłynął pod znakiem bardzo intensywnej pracy naszych zespołów ratowniczych. Ratownicy interweniowali przy serii zdarzeń o zróżnicowanym charakterze. Pomocy udzielaliśmy m.in. w rejonie Kotła Łomniczki, gdzie ewakuacja kobiety z urazem nogi wymagała transportu w noszach Kong, na szlaku niebieskim w okolicach Rówienki oraz powyżej Świątyni Wang, gdzie zaopatrzono 9-letnią dziewczynkę z urazem ręki. Równolegle realizowaliśmy działania medyczne przy Strzesze Akademickiej (podejrzenie udaru u 30-letniego mężczyzny) oraz prowadziliśmy mobilizację sił w rejonie Skalnika, po zgłoszeniu zaginięcia biwakowicza, który ostatecznie odnalazł się samodzielnie

- przekazuje GOPR Karkonosze. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki