Sławomir opuścił szpital i przepadł. Kilka dni później znaleziono jego ciało

Finał poszukiwań Sławomira J. okazał się dramatyczny. Dziennik Fakt.pl podał, że w Kłodzku natrafiono na martwego 38-latka z Nowej Rudy, a następnego dnia służby oficjalnie potwierdziły jego tożsamość.

Tragiczny finał poszukiwań 38-latka. Wyszedł ze szpitala i przepadł bez śladu
Autor: Shutterstock, Policja/ Materiały prasowe

Zaginięcie mieszkańca Nowej Rudy zgłoszono 31 sierpnia, gdy samowolnie opuścił kłodzki szpital. Służby udostępniły zdjęcie mężczyzny, ruszając do szeroko zakrojonych poszukiwań. W działaniach uczestniczyli kłodzcy strażacy oraz ochotnicy z OSP Jaszkowa Dolna, którzy skupili się na przeszukiwaniu Nysy Kłodzkiej i przyległych brzegów. Po czterdziestu minutach na wysokości ulicy Skośnej ratownicy odkryli ludzkie zwłoki.

Czytaj też: Nagle upadł w środku lasu. Wtedy pojawił się nieznajomy. To, co zrobił, uratowało 47-latkowi życie

Wtorkowe czynności ostatecznie potwierdziły personalia zmarłego pacjenta. „Nic nie wskazuje na to, by zmarł w wyniku przestępstwa. Czekamy na wyniki sekcji zwłok” – przekazała portalowi Fakt podinsp. Wioletta Martuszewska z kłodzkiej policji.

Sonda
Czy ktoś z twojej rodziny czy znajomych kiedyś zaginął?
Granica z Białorusią nie do przejścia? Straż Graniczna mówi o 100-procentowej skuteczności

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki