Wszystko wydarzyło się na wrocławskim osiedlu Swojczyce. Młodszy aspirant Łukasz Chadacz, dzielnicowy z Komisariatu Policji Wrocław-Osiedle, był w trakcie rutynowego patrolu, gdy jego uwagę przykuł nietypowo zaparkowany samochód. Pojazd stał częściowo na chodniku, a częściowo na trawniku, co od razu wzbudziło podejrzenia funkcjonariusza.
Nagły atak za kierownicą. Dramat na wrocławskim osiedlu
Wokół auta zaczęli gromadzić się zaniepokojeni przechodnie. Jak się okazało, byli oni świadkami niebezpiecznego zdarzenia. Z ich relacji wynikało, że kierująca pojazdem kobieta niespodziewanie zjechała z drogi, zatrzymując się w tym właśnie miejscu. W środku, za kierownicą, siedziała 32-latka. Kobieta nie odpowiadała na wołania i wpatrywała się bezwładnie w jeden punkt.
Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Samochód był zamknięty od środka, a kluczyki wciąż tkwiły w stacyjce. W pewnym momencie stan kobiety gwałtownie się pogorszył - dostała silnego ataku drgawek.
Wybił szybę, by ratować życie
Dzielnicowy zrozumiał, że liczy się każda sekunda. Widząc realne zagrożenie dla życia kobiety oraz dla bezpieczeństwa osób postronnych, podjął jedyną słuszną decyzję. Mł. asp. Łukasz Chadacz zdecydował o wybiciu bocznej szyby w pojeździe.
- Dzięki temu dostał się do wnętrza samochodu, odpiął pas bezpieczeństwa i przy pomocy innych osób wydostał kobietę na zewnątrz
- przekazuje sierż. szt. Marek Myśliwiec z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Poszkodowaną przeniesiono w bezpieczne miejsce, a policjant aż do przyjazdu karetki monitorował jej funkcje życiowe. W udzielaniu pomocy brała udział także przechodząca w pobliżu lekarka.
Po chwili kobieta odzyskała przytomność i została przekazana pod opiekę ratowników medycznych. Postawę funkcjonariusza chwalą jego przełożeni. Jak podsumowuje całe zdarzenie sierż. szt. Marek Myśliwiec z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu:
- Szybka ocena sytuacji i zdecydowana reakcja dzielnicowego pozwoliły udzielić kobiecie niezbędnej pomocy oraz zapobiec dalszemu zagrożeniu
- podkreśla policjant.