Zbudowali balkony, z których nie da się korzystać. Deweloper tłumaczy, o co chodzi

Jeden z odnowionych budynków we Wrocławiu, Młyn Maria, zyskał elewację z nietypowymi balkonami. Nie służą one mieszkańcom, bo wejście na nie jest niemożliwe. Skąd taki pomysł? Deweloper wyjaśnia.

Na pierwszy rzut oka wyglądają jak niewielkie balkony. Po bliższym przyjrzeniu się łatwo jednak zauważyć, że nie zostały stworzone z myślą o mieszkańcach. Nietypowe platformy, które można zobaczyć na elewacji odnowionego Młyna Maria we Wrocławiu, wzbudziły zainteresowanie mieszkańców i internautów. Powód jest prosty - trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek mógł z nich korzystać w tradycyjny sposób.

Jak informuje portal TuWrocław.com, elementy te nie są przypadkowym dodatkiem ani współczesnym pomysłem projektantów. To zachowane fragmenty historycznej konstrukcji budynku, które odegrały ważną rolę w czasach, gdy obiekt pełnił funkcje przemysłowe.

Ślad po dawnym młynie

Przedstawicielka firmy Realco, Agnieszka Piejak, w rozmowie z portalem TuWrocław.com podkreśliła, że podczas rewitalizacji szczególną uwagę poświęcono zachowaniu autentycznych elementów zabytku.

„Stanowią one autentyczny fragment historycznej substancji budynku i są bezpośrednim świadectwem jego dawnego, produkcyjnego charakteru”

- przekazała portalowi.

Jak wyjaśniła, platformy mogły pełnić funkcje komunikacyjne lub ewakuacyjne. W okresie działalności młyna umożliwiały pracownikom sprawne poruszanie się pomiędzy poszczególnymi częściami obiektu od strony elewacji. Według informacji przekazanych portalowi Tu Wrocław, konstrukcje miały bardzo praktyczne zastosowanie. W zakładach przemysłowych liczyła się przede wszystkim funkcjonalność i szybki dostęp do infrastruktury technicznej.

„Robotnicy wychodzili więc na te pomosty, aby od zewnątrz przetykać drągami zatkane rury z mąką, wietrzyć hale z wybuchowego pyłu albo wciągać dostarczane linami ciężkie części maszyn”

-  informuje TuWroclaw.com

Młyn Maria to jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków Wrocławia. Kompleks znajduje się na dwóch wyspach w bezpośrednim sąsiedztwie Ostrowa Tumskiego. Przez dziesięciolecia pełnił funkcje przemysłowe, a w latach 60. XX wieku przeszedł modernizację - zdemontowano urządzenia wodne, a zakład został zelektryfikowany. W kolejnych latach budynki zaczęto przystosowywać do funkcji mieszkalnych.

Burzliwa historia Młyna Maria

Losy obiektu mogły potoczyć się zupełnie inaczej podczas wielkiej powodzi z 1997 roku. Rozważano wówczas częściowe wyburzenie młyna, aby ochronić Wyspę Piasek przed zalaniem. Ostatecznie usunięto jedynie fragment ściany.

Ostatni mieszkańcy opuścili budynek w 2015 roku. Trzy lata później rozpoczęła się szeroko zakrojona rewitalizacja prowadzona przez RealCo Property Investment and Development. Modernizacja objęła nie tylko same budynki młyna, ale również okoliczne nadbrzeża i kanały. Od strony zachodniej powstał także taras kaskadowy, który zapewnia mieszkańcom dostęp do terenów spacerowych nad Odrą.

Dzięki pracom konserwatorskim udało się zachować wiele oryginalnych elementów dawnego zakładu. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki