Horror w Nowym Dworze. Pies porwał chihuahuę z posesji
Nagranie z monitoringu, które krąży w sieci, mrozi krew w żyłach. Mieszkańcy Nowego Dworu (województwo dolnośląskie) przeżyli prawdziwy koszmar, gdy po ich miejscowości zaczął biegać agresywny, duży pies. Zwierzę polowało na momenty, w których otwierały się bramy wjazdowe na prywatne posesje, i natychmiast atakowało bezbronne ofiary.
Tragedia zaczęła się we wtorek, 16 czerwca. Gdy jeden z mieszkańców otwierał wjazd na posesję, agresor błyskawicznie wbiegł na podwórko, chwycił w zęby malutkiego pieska rasy chihuahua i uciekł z nim, traktując go jak szmacianą lalkę. Właściciel posesji był całkowicie bezradny wobec dynamiki tego zdarzenia – nie miał nawet sekundy na reakcję.
- Według relacji mieszkańców, najpierw zagryzł Chihuahuę, trzymając go w pysku pobiegł dalej, a chwilę później zaatakował owczarka niemieckiego. Oba zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu
- informuje portal Olawa24.pl
Polecany artykuł:
Niestety, na tym dramat się nie skończył. Pies, po porzuceniu martwego chihuahuy pod swoim domem, pobiegł dalej. Wykorzystał kolejną okazję, gdy otworzyła się brama innej posesji, i rzucił się na znajdującego się tam owczarka niemieckiego. Rozpoczęła się desperacka walka właścicieli i sąsiadów o rozdzielenie zwierząt. Po wielu próbach wreszcie udało się odgonić napastnika. Świadkowie opisują te chwile z przerażeniem.
- Nasz pies strasznie piszczał, jakby ktoś go obdzierał ze skóry
- relacjonuje portalowi kobieta.
Sprawa trafi do sądu
O zdarzeniu poinformowano policję. Funkcjonariusze namierzyli agresywne zwierzę. Jak wyjaśnia w rozmowie z portalem rzeczniczka oławskiej policji, sprawa będzie miała swój finał w sądzie.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie 16 czerwca. Duży pies wykorzystując otwartą bramę posesji wbiegł i zaczął się gryźć z owczarkiem niemieckim. Został on przegoniony, a policyjny patrol znalazł psa, jak leżał przy samochodzie na końcu Nowego Dworu. Podczas czynności u policjantów pojawił się pan, który stwierdził, że pies zagryzł Chihuahuę. Policjanci ustalili właściciela psa i wobec niego został skierowany materiał do sądu
- przekazała portalowi Olawa24.pl Wioletta Polerowicz, rzecznik prasowy KPP Oława.
To nie koniec interwencji. Jak poinformował lokalny portal, we wtorek, 23 czerwca, pod domem właścicielki psa pojawiły się służby. Na miejscu byli pracownicy Inspektoratu Weterynarii, Policji oraz Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Ich celem było sprawdzenie warunków, w jakich przebywają zwierzęta, oraz ich dokumentacji.