Po kilku dniach łagodniejszej aury, pogoda w Polsce szykuje się na radykalny zwrot. Zgodnie z najnowszymi modelami pogodowymi, już wkrótce nasz kraj znajdzie się pod wpływem gorącego powietrza napływającego z południowo-zachodniej części Europy. Oznacza to jedno – czeka nas fala upałów, która da się we znaki szczególnie w drugiej połowie tygodnia.
Kiedy uderzą upały? Najgorzej będzie w weekend
Wzrost temperatur odczujemy już w okolicach środy i czwartku (24 i 25 czerwca), jednak prawdziwe apogeum żaru prognozowane jest na weekend (27 i 28 czerwca). To właśnie wtedy w niektórych regionach Polski słupki rtęci poszybują do ekstremalnych wartości. Jak informuje rzecznik prasowa IMGW, Agnieszka Prasek, w rozmowie z Radiem Eska, temperatury będą znacząco wzrastać pod koniec tygodnia.
- W najbliższych dniach, w poniedziałek i wtorek, temperatury będą także wysokie. Lokalnie będą dochodzić do 27 lub 28 stopni. W środę od zachodu ponownie na mapach pojawi się 30 stopni, a już pod koniec tygodnia, w okolicach czwartku, temperatury będą już znacząco wzrastać. W okresie weekendu spodziewamy się nawet 35-36 stopni na zachodzie kraju, w centrum około 32-33 stopnie
- przekazała Radiu Eska Agnieszka Prasek.
Najgoręcej będzie na południowym zachodzie Polski, gdzie termometry mogą pokazać nawet do 36 stopni Celsjusza. W centrum kraju również będzie upalnie, z temperaturami sięgającymi 32-33 stopni. Lokalnie temperatura nawet może zbliżać się do 40 stopni.
Tropikalne noce nie dadzą wytchnienia
Wysokie temperatury nie odpuszczą nawet po zachodzie słońca. Weekendowe noce będą wyjątkowo ciepłe, co może utrudniać odpoczynek i regenerację. Zjawisko tzw. tropikalnych nocy, kiedy temperatura minimalna nie spada poniżej 20 stopni, stanie się faktem.
- W okresie weekendu temperatury w nocy będą dochodzić nawet do 22 stopni Celsjusza. Będziemy mieć do czynienia z tropikalnymi nocami
- dodaje rzecznik IMGW.
Po fali upałów gwałtowne burze i trąby powietrzne?
Niestety, tak gwałtowna zmiana pogody nie pozostanie bez konsekwencji. Po upalnym weekendzie czeka nas kolejne dynamiczne zjawisko. Nad Polskę nasunie się front atmosferyczny, który przyniesie ochłodzenie, ale również niebezpieczną pogodę.
- Na początku powinniśmy raczej mieć do czynienia z pogodą wyżową. Będzie duża dawka promieni słonecznych, natomiast z końcem weekendu i początkiem przyszłego tygodnia ponownie przez Polskę będzie przechodziła strefa frontu atmosferycznego, która przyniesie gwałtowne zjawiska, w tym intensywne opady deszczu, burze, porywisty wiatr i niewykluczona jest możliwość pojawienia się trąb powietrznych
- ostrzega Agnieszka Prasek w rozmowie z Radiem Eska.
Europa w ogniu. Rekordowe temperatury w Hiszpanii i Francji
Polska nie jest jedynym krajem, który zmaga się z falą upałów. Ekstremalne temperatury panują w innych częściach kontynentu. Hiszpania walczy z pierwszą w tym roku falą upałów, a państwowa agencja AEMET ogłosiła alerty pogodowe z powodu temperatur przekraczających 40 stopni Celsjusza. Jak podaje dziennik „El Pais”, meteorolog Jose Angel Nunez stwierdził, że w Hiszpanii już odnotowano najcieplejszy czerwiec od co najmniej 1950 roku.
Podobna sytuacja ma miejsce we Francji, gdzie słupki rtęci również pokazują ponad 40 stopni. Ekstremalne gorąco już w maju powodowało tam liczne awarie nadajników telewizji cyfrowej, a sytuacja może się jeszcze pogorszyć w miarę bicia kolejnych rekordów ciepła.