27-latek zaatakował ratownika medycznego, który udzielał mu pomocy

i

Autor: mat. policji 27-latek zaatakował ratownika medycznego, który udzielał mu pomocy

Atak na ratownika medycznego

27-latek zaatakował ratownika medycznego, który udzielał mu pomocy. Był tak pijany, że trzeźwiał 2 dni

2022-09-16 9:04

Najpierw, po kłótni z partnerką, rozbił szybę i rozciął sobie nogę, a później zaatakował i zwyzywał ratownika medycznego, który udzielał mu pomocy. Zatrzymany przez policję 27-letni mieszkaniec Wałbrzycha był tak pijany, że trzeźwiał przez dwa dni. Przyznał, że był także pod wpływem amfetaminy oraz marihuany. Teraz grożą mu 3 lata więzienia.

Praca w pogotowiu ratunkowym nie należy do najłatwiejszych. Przekonali się o tym ratownicy medyczni, którzy we wtorek po południu (13 września) zostali wezwani do poszkodowanego mieszkańca Wałbrzycha. Jak się okazało, 27-letni mężczyzna, wyładowując swoją frustrację po kłótni z partnerką, rozbił szybę, rozcinając sobie przy tym nogę. Rana była na tyle poważna, że niezbędna okazała się interwencja lekarza.

Rozbój na przystanku w Zabrzu

Gdy ok. godz. 16 załoga pogotowia ratunkowego dotarła na ul. Świerkową, okazało się, że poszkodowany 27-latek jest kompletnie pijany. Mężczyzna od początku zachowywał się agresywnie, a w pewnym momencie kopnął w brzuch ratownika medycznego, który udzielał mu pomocy, po czym na koniec jeszcze go wulgarnie zwyzywał. Na szczęście zaatakowany 37-latek nie odniósł poważniejszych obrażeń.

- Zaalarmowani o zdarzeniu policjanci prewencji z wałbrzyskiej komendy miejskiej niezwłocznie udali się na miejsce. Najpierw asystowali w przewiezieniu agresora do szpitala, a po udzieleniu mu pomocy medycznej, zatrzymali podejrzanego - informuje kom. Marcin Świeży z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.

Zatrzymany 27-latek był taki pijany, że trzeźwiał przez dwa dni. Przyznał, że był także pod wpływem amfetaminy oraz marihuany, a swoje zachowanie tłumaczył kłótnią z partnerką i nadmiarem spożytego alkoholu.

- Oczywiście nie będą to okoliczności łagodzące, które spowodują ulgowe potraktowanie sprawcy przez sąd - podkreśla kom. Marcin Świeży.

27-latek usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego oraz jego znieważenie. Grozi mu za to kara nawet 3 lat pozbawienia wolności.