- Mieszkaniec Wrocławia, mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów, wyruszył z dziećmi na narty do Czech.
- Został zatrzymany za przekroczenie prędkości, mając już trzy wcześniejsze wyroki za łamanie powyższego zakazu.
- Sąd skazał go na 8 miesięcy więzienia i karę finansową w wysokości 5 tys. zł. Jakie konsekwencje czekają kierowców lekceważących prawo?
46-latek zatrzymany pod Kłodzkiem. Zamiast wyjazdu na narty z dziećmi trafi do więzienia
Trudno wyjaśnić zachowanie mieszkańca Wrocławia, który mimo orzeczonego dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów wybrał się z dziećmi (10 i 15 lat) na narty do Czech. 46-latek został zatrzymany w Smreczynie pod Kłodzkiem, po tym jak przekroczył prędkość o 23 km/h. W przeszłości był już 3-krotnie karany za niestosowanie się do zakazu, a sąd zabrał mu dożywotnio prawo jazdy za kierowanie autem w stanie nietrzeźwości.
Mężczyzna został objęty przyspieszonym trybem oceny jego zachowania, wskutek czego sąd skazał go na karę 8 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności i obowiązek zapłaty świadczenia pieniężnego w wysokości 5 tys. zł.
- Ta interwencja pokazuje, jak poważne zagrożenie na drodze mogą stanowić osoby lekceważące wyroki sądów i bezpieczeństwo własnych dzieci. Dzięki szybkiej reakcji policjantów niebezpieczna podróż została przerwana, zanim doszło do tragedii. Policja przypomina, że lekceważenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych jest przestępstwem, za które grożą surowe kary. Policjanci będą nadal konsekwentnie egzekwować przepisy prawa i eliminować z ruchu osoby zagrażające bezpieczeństwu innym uczestnikom ruchu drogowego - poinformowała w komunikacie Komenda Powiatowa Policji w Kłodzku.