Atak bez powodu. Furia na ulicy w Lubaniu
Do szokujących wydarzeń doszło w nocy z 27 na 28 czerwca w Lubaniu. Chwilę po północy pijana 42-latka podeszła do dwóch stojących przed budynkiem mężczyzn, których kompletnie nie znała. Jej zachowanie od początku było agresywne. Śledczy precyzują, jak doszło do ataku.
- Jak ustalono do zdarzenia doszło 27 czerwca 2026 roku około godz. 0:15 w Lubaniu. Podejrzana znajdując się w stanie nietrzeźwości podeszła do dwóch stojących przed wejściem do budynku nieznanych jej mężczyzn i bez powodu zaczęła zachowywać się wobec nich agresywnie
- poinformowała Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
W pewnym momencie agresja słowna przerodziła się w fizyczną. Kobieta wyciągnęła nóż kuchenny i zaatakowała.
- W pewnej chwili ugodziła nożem kuchennym jednego z nich w ramię zaś drugiemu zadała cios w okolice żeber po lewej stronie
- przekazuje prokurator.
Są zarzuty dla 42-latki
Sprawą zajęła się policja, a następnie prokuratura. Jak rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, kobieta została zatrzymana i usłyszała poważne zarzuty.
- Kobieta jest podejrzana o to że działając publicznie i bez powodu okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego spowodowała u dwóch pokrzywdzonych obrażenia ciała skutkujące rozstrojem zdrowia u jednego z nich na czas powyżej 7 dni a drugiego na czas poniżej dni 7
- informuje rzecznik prokuratury.
Jaka kara grozi nożowniczce z Lubania?
Funkcjonariusze zatrzymali 42-latkę na miejscu zdarzenia. Na wniosek prokuratora sąd podjął decyzję o jej przyszłości na najbliższe tygodnie.
- Na wniosek Prokuratora Rejonowego w Lubaniu miejscowy Sąd Rejonowy, zastosował wobec 42 - letniej mieszkanki Lubania środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy
- dodaje Ewa Węglarowicz-Makowska.
Za horror, który zgotowała przechodniom, grozi jej teraz długa odsiadka. - Czyny te zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności - zaznacza prokurator.
Co ciekawe, 42-latka nie poczuwa się do winy. - Nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej przestępstw. Złożyła wyjaśnienia - tłumaczy rzecznik. Jak ustalili śledczy, kobieta wcześniej nie była karana sądownie.
Polecany artykuł: