Spis treści
Nagłe zatrzymanie krążenia na szczycie
Do Centralnej Stacji Ratunkowej w Szczyrku zgłoszenie wpłynęło o godz. 11:55. Informowano o nagłym zatrzymaniu krążenia u 54‑letniego turysty z Czech, który znajdował się w rejonie szczytu Babiej Góry. Na miejsce natychmiast ruszył zespół dyżurny ze Stacji Ratunkowej Markowe Szczawiny oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Ratownik 6.
Ratownicy prowadzili zaawansowane działania medyczne, jednak – jak przekazała Grupa Beskidzka GOPR – życia mężczyzny nie udało się uratować. Po stwierdzeniu zgonu ciało turysty przetransportowano na przełęcz Krowiarki i przekazano policji.
GOPR: „Czasem nie da się uratować życia”
Ratownicy nie kryją smutku po kolejnej tragedii w Beskidach. „Każdego dnia dbamy o Wasze bezpieczeństwo w Beskidach. Czasem pomimo wysiłku wielu osób, ludzkiego życia w górach nie uda się uratować” – napisali w poruszającym komunikacie.
Podkreślają, że wzywanie pomocy w górach powinno odbywać się jak najszybciej, a w sytuacjach kryzysowych kluczowe są minuty. Przypominają o numerze ratunkowym 985 oraz aplikacji Ratunek, która pozwala błyskawicznie przekazać lokalizację poszkodowanego.
Polecany artykuł:
Babia Góra znów zbiera tragiczne żniwo
Babia Góra, nazywana „Królową Beskidów”, jest jednym z najpopularniejszych, ale też najbardziej wymagających masywów w regionie. W rejonie szczytu warunki potrafią zmieniać się gwałtownie, a nagłe załamania pogody, silny wiatr czy skrajne zmęczenie organizmu mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.
Ratownicy apelują o rozsądek, odpowiednie przygotowanie i reagowanie na wszelkie niepokojące sygnały ze strony organizmu. Nawet pozornie łatwa trasa może okazać się śmiertelnie niebezpieczna.