Kłopoty w Polanicy-Zdroju. Do buchtujących dzików dołączyła puma!
Nie dość było stada dzików, teraz jest jeszcze puma! Jak już dziś pisaliśmy, mieszkańców Kotliny Kłodzkiej zaszokowała wiadomość o pumie, która podobno przemierza okoliczne lasy. Takie zgłoszenie napłynęło niedawno do służb od jednego świadka. Starostwo Powiatowe potraktowało sprawę z powagą, publikując na Facebooku oświadczenie z prośbą o zachowanie rozwagi podczas wycieczek po lasach. Z relacji świadka wynika, że drapieżnik grasuje niedaleko Polanicy-Zdroju i Szczytnej! A to przecież nie wszystkie problemy, z jakimi mierzy się Polanica-Zdrój. Dopiero co burmistrz miasta alarmował na antenie Radia Wrocław, że dziki czują się w Polanicy zdecydowanie zbyt swobodnie. Ryją, co się da!
PRZECZYTAJ TEŻ: Kolejna puma grasuje w Polsce! Na Dolny Śląsk padł blady strach
"Mają nieograniczony dostęp do pożywienia. Czują się jak w restauracji"
"Przychodzą pod dom, bardzo często. Mało tego, ryją bardzo często pobocza, potrafią zryć nawet przy Parku Szachowym te klomby i tak dalej. To jest taki problem ogólny tutaj w Polanicy" - powiedział w Radiu Wrocław burmistrz Mateusz Jellin. "Wydaliśmy grubo ponad kilkadziesiąt tysięcy złotych na kwestie odłowu. Kilkadziesiąt dzików zostało odstrzelonych na terenie miasta. Natomiast dziki w mieście czują się bezpiecznie, a do tego mają nieograniczony dostęp do pożywienia. Czują się jak w restauracji. Śmietniki, podrzucane, wystawiane jedzenie, kompostowniki" - dodaje.