Pojawiły się nowe informacje w sprawie rodzinnej tragedii, do której doszło w Lutyni w powiecie średzkim pod Wrocławiem. We wtorek, 7 lipca, Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu poinformowała o postawieniu zarzutów zatrzymanemu 22-letniemu mężczyźnie. Śledczy przekazali również, że podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Prokuratura: 22-latek usłyszał zarzuty
We wtorek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, Jakub Dłubacz, przekazał oficjalny komunikat dotyczący prowadzonego śledztwa.
- Prokuratura Rejonowa w Środzie Śląskiej prowadzi śledztwo w sprawie rodzinnej tragedii jaka wydarzyła się w Lutyni w powiecie średzkim w dniu 06.07.2026 r., podczas której śmierć poniosła dwudziestoletnia mieszkanka Lutyni, a jej matka z ciężkimi, zagrażającymi życiu obrażeniami została przetransportowana do szpitala
- przekazano.
Jak poinformowano, działania wykonane na miejscu zdarzenia pozwoliły na zatrzymanie osoby spokrewnionej z ofiarami. To 22-letni mężczyzna.
Podejrzany przyznał się do zarzucanych czynów
Śledczy przekazali, że już we wtorkowy poranek zatrzymany usłyszał zarzuty dotyczące zabójstwa siostry oraz usiłowania zabójstwa matki.
- Prokurator Prokuratury Rejonowej w Środzie Śląskiej w godzinach porannych 07.07.2026 r. przedstawił zatrzymanemu dwudziestodwulatkowi zarzut zabójstwa siostry oraz usiłowania zabójstwa i spowodowania ciężkich obrażeń matki
- przekazał Jakub Dłubacz.
Według informacji przekazanych przez prokuraturę, mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów.
- Przesłuchany w charakterze podejrzanego mężczyzna przyznał się do zarzuconych jemu czynów, w tym do zadania licznych ciosów nożem zarówno matce jak i siostrze, nie wyjaśniając jednak co było motywem takiego postępowania
- dodaje rzecznik prasowy.
Prokuratura chce tymczasowego aresztu
Obecnie podejrzany pozostaje do dyspozycji śledczych. Prokuratura zapowiedziała skierowanie do sądu wniosku o zastosowanie wobec niego najsurowszego środka zapobiegawczego.
- W kolejnych godzinach planowane jest wystąpienie do Sądu Rejonowego w Środzie Śląskiej z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania
- informuje rzecznik wrocławskiej prokuratury.
Śledczy przypomnieli również, że czyn, którego dotyczy prowadzone postępowanie, zagrożony jest najwyższą karą przewidzianą przez polskie prawo. Mężczyźnie grozi dożywotnie pozbawienie wolności.
Dramat rozegrał się w poniedziałek
Do tragedii doszło w poniedziałkowe popołudnie przy ulicy Słonecznej w Lutyni. Początkowo służby zostały wezwane do zgłoszenia dotyczącego pożaru i zadymienia garażu oraz stodoły. Na miejsce skierowano dziewięć zastępów straży pożarnej, a także zespoły ratownictwa medycznego, śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i policję.
W trakcie działań okazało się, że interwencja dotyczy znacznie poważniejszych wydarzeń. Na miejscu ujawniono ciało 20-letniej kobiety, natomiast jej matka z ciężkimi obrażeniami została przetransportowana do szpitala.
Apel sołtys i parafii do mieszkańców
Po tragedii do mieszkańców zwróciła się sołtys Lutyni Joanna Bryła, prosząc o powstrzymanie się od publikowania krzywdzących komentarzy.
- Drodzy Państwo. W dniu dzisiejszym doszło do rodzinnej tragedii, jakiej nigdy w historii Lutyni nie było. Nie żyje młoda kobieta. Jej matka walczy o życie. Sprawca został zatrzymany. Bardzo Państwa proszę, o powstrzymanie się od hejterskich, wrogich i chamskich komentarzy. Rodzina ta przeżywa niewyobrażalną tragedię. Uszanujmy to
- zaapelowała sołtys.
Głos zabrała również parafia św. Józefa w Lutyni, która zaapelowała o modlitwę i uszanowanie cierpienia bliskich ofiar.
- Módlmy się. Nie komentujmy. Zapewne wiecie o tragedii, która się wydarzyła w naszej miejscowości. Proszę, powstrzymajcie się od komentarzy oceniających. Nie dodawajmy w ten sposób cierpienia bliskim. Zachęcam do modlitwy za ofiary, ich rodzinę i sprawcę
- czytamy w komunikacie parafii.