Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałkowe popołudnie w Lutyni przy ulicy Słonecznej. Strażacy ze Środy Śląskiej otrzymali zgłoszenie o zadymieniu garażu i stodoły na jednej z posesji. Na miejsce natychmiast zadysponowano aż 9 zastępów straży pożarnej. Na miejscu pojawiło się także pogotowie, śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i policja. Szybko okazało się jednak, że interwencja dotyczy znacznie poważniejszej tragedii.
Tragiczny finał rodzinnego dramatu
Głos w sprawie zabrała sołtys Lutyni, Joanna Bryła, która w mediach społecznościowych potwierdziła tragiczne doniesienia i zaapelowała do mieszkańców o powagę i uszanowanie żałoby rodziny.
- Drodzy Państwo. W dniu dzisiejszym doszło do rodzinnej tragedii, jakiej nigdy w historii Lutyni nie było. Nie żyje młoda kobieta. Jej matka walczy o życie. Sprawca został zatrzymany. Bardzo Państwa proszę, o powstrzymanie się od hejterskich, wrogich i chamskich komentarzy. Rodzina ta przeżywa niewyobrażalną tragedię. Uszanujmy to
- zaapelowała sołtys Lutyni.
Brat i syn ofiar zatrzymany. 20-latka nie żyje
Prokuratura potwierdziła najgorszy scenariusz. Jak informuje TVP3 Wrocław, na miejscu ujawniono dwie kobiety z ranami kłutymi. Wiadomo też, że mimo podjętej reanimacji, życia 20-letniej córki nie udało się uratować. Jej matka została przetransportowana do szpitala, gdzie walczy o życie.
- Starsza kobieta została przetransportowana do szpitala, młodszej - pomimo podjętej reanimacji - nie udało się uratować. Prawdopodobny sprawca tragedii został zatrzymany. Jest spokrewniony z ofiarami - to ich brat i syn
- przekazał w rozmowie z TVP3 Wrocław prokurator Jakub Dłubacz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Parafia apeluje o modlitwę i powściągliwość
Po tragedii głos zabrała również Parafia św. Józefa w Lutyni. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych duchowni zaapelowali do mieszkańców o uszanowanie cierpienia rodziny oraz unikanie pochopnych ocen.
- Módlmy się. Nie komentujmy. Zapewne wiecie o tragedii, która się wydarzyła w naszej miejscowości. Proszę, powstrzymajcie się od komentarzy oceniających. Nie dodawajmy w ten sposób cierpienia bliskim. Zachęcam do modlitwy za ofiary, ich rodzinę i sprawcę
- czytamy w komunikacie parafii.
To kolejny apel płynący z Lutyni o zachowanie szacunku wobec bliskich osób dotkniętych tragedią. Zarówno przedstawiciele lokalnej społeczności, jak i parafia proszą, by nie rozpowszechniać niepotwierdzonych informacji i nie publikować krzywdzących komentarzy w mediach społecznościowych.
Śledczy badają wszystkie okoliczności
Śledczy wyjaśniają przebieg zdarzeń, zabezpieczają materiał dowodowy i przesłuchują świadków. Na razie nie ujawniono również, co mogło być motywem tej rodzinnej tragedii. Śledczy mają teraz 48 godzin na przeprowadzenie czynności procesowych z zatrzymanym mężczyzną. Najprawdopodobniej prokuratura skieruje do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.
Polecany artykuł: