Wszystko zaczęło się od niewinnego, jak mogłoby się wydawać, przechwalania. 22-letni obywatel Ukrainy w gronie znajomych pochwalił się, że wygrał w kasynie znaczną sumę pieniędzy. Informacja o rzekomej fortunie szybko dotarła do nieodpowiednich osób i stała się iskrą zapalną dla brutalnych wydarzeń.
Brutalny atak pod Wrocławiem i groźby śmierci
Dramat 22-latka rozegrał się 23 sierpnia na terenie powiatu wrocławskiego. Sprawcy, jego rodacy, napadli na niego, byli przekonani, że ma przy sobie gotówkę z wygranej. Oprawcy wozili go po okolicy, stosując przemoc i grożąc mu niebezpiecznymi przedmiotami, w tym czymś, co przypominało broń. Mężczyzna był zastraszany i zmuszany do oddania pieniędzy. Problem w tym, że żadnej wygranej nigdy nie było.
Akcja policji i zatrzymanie sprawców
Do akcji wkroczyli wrocławscy policjanci. Funkcjonariusze z wydziału kryminalnego, wspierani przez Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji, namierzyli i zatrzymali napastników następnego dnia. Czterej mężczyźni, obywatele Ukrainy w wieku od 18 do 22 lat, wpadli w ręce policji. Szczegóły sprawy w oficjalnym komunikacie przekazała policja.
- Wrocławscy policjanci zatrzymali czterech mężczyzn podejrzewanych o rozbój z użyciem niebezpiecznych przedmiotów. Wczoraj tj. 24 sierpnia 2026 roku w godzinach popołudniowych policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w wyniku intensywnych działań operacyjnych zatrzymali przy wsparciu funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji czterech sprawców podejrzewanych o dokonanie rozboju z użyciem niebezpiecznych przedmiotów na szkodę 22-letniego mężczyzny. Funkcjonariusze ustalali również okoliczności zmuszania pokrzywdzonego do określonego zachowania poprzez stosowanie przemocy i gróźb pozbawienia życia. Wszyscy uczestnicy to ob. Ukrainy
- informuje asp. szt. Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Nawet 20 lat więzienia
Jak dodaje policjantka, do samego przestępstwa doszło dzień wcześniej.
- Sprawcy jeżdżąc z pokrzywdzonym w różne miejsca, grozili mu i zmuszali go do przekazania im znacznej ilości pieniędzy, które pokrzywdzony miał zdobyć w wyniku wygranej. (...) Mężczyzna został napadnięty, a sprawcy używali wobec niego przemocy i grozili mu niebezpiecznymi przedmiotami w tym przedmiotem przypominającym broń. Jak się później okazało, żadnej wygranej nie było i o mały włos 22-latek nie przypłacił tego życiem
- przekazuje policjantka.
Sprawą zajmuje się już prokuratura. Za zarzucane przestępstwa, w tym rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, zatrzymanym grozi do 20 lat więzienia.