Do zdarzenia doszło w czwartek tuż przed godziną 22:00 na terenie Błękitnej Laguny w Siechnicach pod Wrocławiem. Nastolatkowie spędzali czas nad wodą, gdy nagle jeden z nich, 15-latek, zaczął tonąć. Jak wynika z relacji świadków, jego 19-letni kolega bez wahania wskoczył do wody, by udzielić mu pomocy. Niestety, po chwili sam zniknął pod jej powierzchnią. Pierwszemu z chłopców udało się wydostać na brzeg dzięki pomocy świadka zdarzenia. Drugi nie wypłynął.
Akcja służb nad Błękitną Laguną pod Wrocławiem
Na miejsce natychmiast zadysponowano liczne służby, w tym strażaków z JRG-3 we Wrocławiu, OSP Siechnice, OSP Święta Katarzyna, ratowników WOPR, Wodną Służbę Ratowniczą oraz zespół ratownictwa medycznego.
- O godz. 21:54 otrzymano kolejne zgłoszenie o dwóch nastolatkach kąpiących się w Siechnicach w stawie Błękitna Laguna z których jeden miał zacząć tonąć. (...) Po dojeździe na miejsce Policji Wodnej i zastępu PSP SGRWN JRG-1 z Wrocławia, nurek PSP wszedł do wody i już po około minucie podjął z wody 19 latka
- relacjonuje Dolnośląskie WOPR.
Walka o życie na brzegu i w karetce
Po wydobyciu 19-latka z wody natychmiast rozpoczęła się walka o jego życie. Obecni na miejscu ratownicy przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
- Ratownicy WOPR z przybyłymi na miejsce ZRM oraz strażakami PSP i OSP rozpoczęli RKO. Następnie ratownicy medyczni podjęli decyzję o transporcie poszkodowanego do szpitala w trakcie RKO. Dalej sprawą zajmuje się policja
- czytamy w komunikacie Dolnośląskiego WOPR.
Chłopak w stanie zatrzymania krążenia został przetransportowany do szpitala, gdzie lekarze kontynuują walkę o jego życie.
Służby apelują: Rozwaga to podstawa!
Ratownicy po raz kolejny przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa nad wodą. Brawura i przecenianie swoich umiejętności mogą prowadzić do tragedii.
- Apelujemy o rozwagę nad wodą. Nie przeceniajmy swoich umiejętności, nie skaczmy do wody w nieznanych miejscach i pamiętajmy, że próba ratowania tonącej osoby bez odpowiedniego przygotowania może zakończyć się kolejną tragedią. W sytuacji bycia świadkiem tonięcia należy niezwłocznie zadzwonić na numer 112 lub 601 100 100, a osobie w wodzie rzucić sprzęt wypornościowy lub podać długi element z otoczenia, aby przyciągnąć ją do brzegu
- apeluje Wodna Służba Ratownicza.
W swoim komunikacie ratownicy WOPR również przypominają o kluczowych zasadach:
- WOPR wielokrotnie przestrzegał, by nie wchodzić do wody po zmroku oraz w miejscach objętych zakazem pływania. Ratownicy WOPR całodobowo dyżurują pod numerem alarmowym 984. Widzisz zagrożenie nad wodą? Dzwoń!!
- przypomina Dolnośląskie WOPR.