Szymon Nyczke, szerzej znany jako Książulo, to jeden z najpopularniejszych polskich youtuberów, który z pasją testuje miejsca z jedzeniem w całej Polsce. W swoim najnowszym materiale wideo pt. "Test hotelu z przewodnika Michelin" odwiedził prestiżowy, pięciogwiazdkowy hotel Altus Palace we Wrocławiu, który może pochwalić się podwójną rekomendacją Michelin. Influencer spodziewał się doznań na najwyższym poziomie, jednak rzeczywistość okazała się pełna skrajności. Niektóre potrawy go zachwyciły, a inne sprawiły, że nie przebierał w słowach.
Od zachwytu po rozczarowanie. Co Książulo zjadł w luksusowym hotelu?
Książulo rozpoczął swoją kulinarną podróż od kilku dań z hotelowego menu. Już na starcie jego odczucia były mieszane. Mini burger wołowy za 64 zł nie do końca spełnił jego oczekiwania. „Już po pierwszym gryzie wiem, że bułka chyba mi najmniej siedzi... nie jest puszysta, nie jest taka mięciutka, tylko taka raczej zbita, bardziej taki trochę gniotek” - ocenił, choć pochwalił mięso i dodatki: „Mięso jest smaczne, soczyste, dodatki też, ten majonez truflowy fajny”. Znacznie lepiej wypadł sandwich z indykiem i bekonem, który youtuber podsumował entuzjastycznie: „indyk bardzo soczysty i dużo, dużo sera... Ta kanapka zjada burgera dla mnie, jest dwa razy tańsza”. Dobrze oceniony został również tatar wołowy. „Fajny jest ten tatar, jest lekko kwaśny, czuć tego ogóra, jest czosnkowy... delikatne mięcho, puszyste” - stwierdził, dodając jednak, że jego cena jest mocno zawyżona: „Zdecydowanie przepłacony ze względu na to, gdzie jesteśmy”.
Najlepsza polędwica hotelowa? To danie zachwyciło youtubera
Prawdziwym diamentem w menu okazała się polędwica wołowa za 169 zł. To danie wywołało u Książula prawdziwy zachwyt i sprawiło, że na chwilę zapomniał o wcześniejszych niedociągnięciach
„Dobra polędwica... sos jest bardzo taki mięsny i strasznie intensywny... ziemniaki mega mega dobre, bardzo smaczne”
- komplementował.
Youtuber nie miał wątpliwości, że to potrawa warta swojej ceny i na najwyższym poziomie.
„Jak na hotel to wydaje mi się, że może to być najlepsza polędwica, ze względu na te dodatki, bo wszystko tu gra. Zdecydowanie najlepsza polędwica hotelowa... czuć ten poziom i nawet nie będę narzekał na cenę”
- podsumował.
Niestety, nie wszystkie pozycje z karty wywołały tak pozytywne emocje. Najgorsze wrażenie zrobił bakłażan za 65 zł. Książulo nie krył swojego obrzydzenia. „Jaki kwaśny, jaki w ogóle konsystencja grzyba... okropne to jest. Ten bakłażan jest tak nasączony czymś kwaśnym. Okropne. W ogóle nie zachęca z wyglądu. Obrzydliwe. Uwielbiam bakłażana, w różnych formach go jem, nie jadłem tak słabego bakłażana, przez to, że jest jakiś kwaśny” - mówił z niedowierzaniem.
Rozczarowaniem okazała się także Marchewka za 52 zł, której zarzucił brak balansu smaków: „Brakuje mi słodyczy tutaj... to jest wszystko kwaśne. Mam wrażenie, że ona jest zalana jakimś cytrusowym czymś... nie siedzi mi to totalnie”.
A jak wypadło śniadanie?
Na koniec Książulo ocenił hotelowe śniadanie. Tu również nie zabrakło skrajnych opinii. Jajka po benedyktyńsku okazały się według niego niewypałem. „Ta buła trochę taka... strasznie gruba jakaś, sucha i nie ma łososia, który miał być” - skrytykował. Na szczęście honor śniadania uratowały naleśniki z twarogiem, które youtuber ocenił bardzo wysoko. „Naleśnik ekstra... tłuściutkie, fajne delikatne ciasto... są naprawdę tip top, wszystko siedzi” - zakończył z uśmiechem.
Polecany artykuł: