Nagły zwrot w głośnej sprawie śmierci 2-letniej dziewczynki. Nie żyje jeden z podejrzanych

2026-07-08 16:14

W jednym z wrocławskich aresztów śledczych zmarł mężczyzna, który wraz z żoną usłyszał zarzuty znęcania się nad swoją dwuletnią córką. Okoliczności zdarzenia bada Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

Radiowóz policji. Na miniaturze dłoń dorosłego trzymająca rączkę dziecka. O tragedii we Wrocławiu czytaj na SE Wrocław.
Autor: Policja/Pixaby/ Canva.com

Nie żyje mężczyzna podejrzany o znęcanie się nad dwuletnią dziewczynką

Do zdarzenia doszło we wtorek, drugiego lipca, na terenie wrocławskiego aresztu śledczego, gdzie osadzony przebywał na podstawie decyzji sądu o tymczasowym aresztowaniu. Sprawą jego śmierci zajmują się śledczy w ramach odrębnego postępowania prokuratorskiego.

Jak przekazał w wypowiedzi dla Radia ESKA Jakub Dłubacz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, ciało zostało już poddane sekcji zwłok.

– Zgon podejrzanego, tymczasowo aresztowanego, jest przedmiotem śledztwa. Sekcja zwłok odbyła się. Na chwilę obecną nie ma wskazań i przypuszczeń, żeby do zgonu przyczyniły się osoby trzecie. Prawdopodobną przyczyną zgonu było targnięcie się na własne życie – przekazał prokurator Jakub Dłubacz.

Prokuratorzy zaznaczają, że badanie okoliczności zgonu osadzonego nadal jest w toku. Kompletne wyniki badań i zgromadzenie całego materiału dowodowego pozwolą na sformułowanie ostatecznych wniosków.

Głośna sprawa śmierci 2-letniej dziewczynki. Prokuratura nie kończy śledztwa

Iwan Y. został aresztowany razem ze swoją żoną Bohdaną po tym, jak zmarła ich dwuletnia córka. Z informacji zebranych przez prowadzących dochodzenie wynika, że rodzice z Ukrainy mieli przez długi czas znęcać się nad dzieckiem, nie zapewniając mu pożywienia i odpowiedniej opieki medycznej.

Dziecko w stanie krytycznym zostało przewiezione do szpitala. Niestety, interwencja personelu medycznego okazała się nieskuteczna i dziewczynka zmarła w wyniku sepsy. Obojgu rodzicom prokuratorzy przedstawili zarzuty dotyczące znęcania się nad małoletnią. Decyzją sądu ojciec trafił za kraty aresztu.

Zgon jednego z podejrzanych nie oznacza zamknięcia sprawy dotyczącej tragicznej śmierci dwulatki. Śledczy w dalszym ciągu badają tę sprawę, by określić dokładną odpowiedzialność poszczególnych osób biorących w niej udział.

W tym samym czasie prokuratorzy badają także sprawę zgonu zatrzymanego mężczyzny za murami aresztu. Ze względu na wczesny etap śledztwa, prokuratura nie podaje do wiadomości publicznej dodatkowych ustaleń w tej sprawie.

Pilna ewakuacja we Wrocławiu:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki