Spis treści
Nie żyje mężczyzna podejrzany o znęcanie się nad dwuletnią dziewczynką
Do zdarzenia doszło we wtorek, drugiego lipca, na terenie wrocławskiego aresztu śledczego, gdzie osadzony przebywał na podstawie decyzji sądu o tymczasowym aresztowaniu. Sprawą jego śmierci zajmują się śledczy w ramach odrębnego postępowania prokuratorskiego.
Jak przekazał w wypowiedzi dla Radia ESKA Jakub Dłubacz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, ciało zostało już poddane sekcji zwłok.
– Zgon podejrzanego, tymczasowo aresztowanego, jest przedmiotem śledztwa. Sekcja zwłok odbyła się. Na chwilę obecną nie ma wskazań i przypuszczeń, żeby do zgonu przyczyniły się osoby trzecie. Prawdopodobną przyczyną zgonu było targnięcie się na własne życie – przekazał prokurator Jakub Dłubacz.
Prokuratorzy zaznaczają, że badanie okoliczności zgonu osadzonego nadal jest w toku. Kompletne wyniki badań i zgromadzenie całego materiału dowodowego pozwolą na sformułowanie ostatecznych wniosków.
Głośna sprawa śmierci 2-letniej dziewczynki. Prokuratura nie kończy śledztwa
Iwan Y. został aresztowany razem ze swoją żoną Bohdaną po tym, jak zmarła ich dwuletnia córka. Z informacji zebranych przez prowadzących dochodzenie wynika, że rodzice z Ukrainy mieli przez długi czas znęcać się nad dzieckiem, nie zapewniając mu pożywienia i odpowiedniej opieki medycznej.
Dziecko w stanie krytycznym zostało przewiezione do szpitala. Niestety, interwencja personelu medycznego okazała się nieskuteczna i dziewczynka zmarła w wyniku sepsy. Obojgu rodzicom prokuratorzy przedstawili zarzuty dotyczące znęcania się nad małoletnią. Decyzją sądu ojciec trafił za kraty aresztu.
Zgon jednego z podejrzanych nie oznacza zamknięcia sprawy dotyczącej tragicznej śmierci dwulatki. Śledczy w dalszym ciągu badają tę sprawę, by określić dokładną odpowiedzialność poszczególnych osób biorących w niej udział.
W tym samym czasie prokuratorzy badają także sprawę zgonu zatrzymanego mężczyzny za murami aresztu. Ze względu na wczesny etap śledztwa, prokuratura nie podaje do wiadomości publicznej dodatkowych ustaleń w tej sprawie.
Pilna ewakuacja we Wrocławiu: