Spis treści
Pies wpadł do głębokiego wykopu
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek, 5 lutego, w miejscowości Gaworzyce (woj. dolnośląskie). Strażacy z OSP Gaworzyce otrzymali zgłoszenie o psie uwięzionym w głębokim wykopie. Sytuacja była poważna, ponieważ zwierzę nie miało możliwości samodzielnego wydostania się z pułapki.
„O godzinie 12 otrzymaliśmy zgłoszenie o uwięzionym psie, w głębokim na 5 metrów wykopie. Ze zgłoszenia wynikało, że pies nie ma możliwości samodzielnego wydostania się”
– poinformowali druhowie z Gaworzyc w mediach społecznościowych.
Polecany artykuł:
Strażacy ruszają na ratunek uwięzionemu psu
Po dotarciu na miejsce zdarzenia, strażacy z OSP Gaworzyce natychmiast przystąpili do działania. Zabezpieczyli teren i rozpoczęli przygotowania do ewakuacji zwierzęcia.
„Rozłożyliśmy drabinę, po której jeden ze strażaków zszedł, aby nawiązać kontakt z czworonogiem, który był przestraszony. Następnie został wydobyty z wykopu i przekazany właścicielowi”
– relacjonują strażacy na swoim profilu na Facebooku.
Akcja ratunkowa przebiegła sprawnie i bez komplikacji. Jeden ze strażaków, zachowując ostrożność, zszedł po drabinie do wykopu, aby uspokoić wystraszonego psa. Po nawiązaniu kontaktu ze zwierzęciem, strażak bezpiecznie wydobył go na powierzchnię.
Szczęśliwe zakończenie akcji ratunkowej
Na szczęście, dramatyczna sytuacja zakończyła się szczęśliwie. Pies, choć wystraszony, nie odniósł żadnych obrażeń i nie wymagał pomocy weterynaryjnej. Po wyciągnięciu z wykopu został przekazany właścicielowi, który nie krył wdzięczności wobec strażaków za ich szybką i skuteczną interwencję.
Akcja ratunkowa w Gaworzycach to kolejny przykład ofiarności i profesjonalizmu strażaków, którzy każdego dnia niosą pomoc potrzebującym – zarówno ludziom, jak i zwierzętom. Ich szybka reakcja i umiejętności pozwoliły uniknąć tragedii i uratować życie bezbronnemu czworonogowi.
Jak podkreślają druhowie z Gaworzyc, nie była to pierwsza tego typu akcja, gdy trzeba było nieść pomoc zwierzętom, które znalazły się w sytuacji zagrożenia.
"W naszej historii mieliśmy już kilka podobnych zdarzeń, w których zwierzęta nie były w stanie samodzielnie wydostać się z niebezpiecznych miejsc — czy to uwięzione na dachach, czy w sytuacjach podobnych do tej. Jesteśmy po to, aby służyć społeczeństwu i nieść pomoc tam, gdzie jest ona potrzebna — niezależnie od tego, czy zagrożone jest ludzkie życie, czy życie czworonożnego przyjaciela"
- podkreślają strażacy.