Pijana babcia „opiekowała się” maluchami. Miała prawie 2,5 promila!

2026-04-21 8:46

Zaledwie roczne i pięcioletnie dziecko pod „opieką” kompletnie pijanej kobiety. Gdy policjanci z Ząbkowic Śląskich sprawdzili stan trzeźwości babci, licznik pokazał niemal 2,5 promila. Tylko szybka reakcja świadków zapobiegła najgorszemu.

Pijana babcia zajmowała się maluchami. Wynik badania alkomatem przeraża!

i

Autor: Pexels.com zdj. ilustracyjne

Do zdarzenia doszło w jednej z miejscowości na terenie gminy Stoszowice na Dolnym Śląsku. To, co zastali na miejscu pracownicy socjalni oraz wezwani policjanci, wywołało szok. Pod opieką 62-letniej kobiety znajdowała się dwójka niczego nieświadomych maluchów - roczne niemowlę oraz pięciolatek. Zachowanie seniorki od początku budziło ogromne wątpliwości.

Interwencja w ostatniej chwili

Wszystko zaczęło się przed południem, kiedy na numer alarmowy wpłynęło niepokojące zgłoszenie. Pracownicy socjalni, wykonujący swoje codzienne obowiązki, zauważyli, że kobieta zajmująca się dziećmi może być pod silnym wpływem alkoholu. Nie było przy niej nikogo, kto mógłby przejąć opiekę nad rodzeństwem. 

- 17 kwietnia, w piątek po godzinie 11, dyżurny numeru alarmowego 112 otrzymał zgłoszenie dotyczące kobiety, która, według relacji zgłaszającego, mogła znajdować się pod wpływem alkoholu, jednocześnie sprawując opiekę nad małoletnimi dziećmi. Na miejsce skierowano patrol policji

- podkreśla podkom. Katarzyna Mazurek, oficer prasowa KPP w Ząbkowicach Śląskich. 

Szokujący wynik badania alkomatem

Przeczucia urzędników potwierdziły się w najgorszy możliwy sposób. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, od razu przystąpili do badania stanu trzeźwości 62-latki. Wynik wprawił wszystkich w osłupienie. Babcia dzieci miała w organizmie niemal 2,5 promila alkoholu!

- Taki stan znacząco ogranicza zdolność do podejmowania racjonalnych decyzji, właściwej oceny sytuacji oraz szybkiej reakcji w przypadku zagrożenia, co w kontekście opieki nad małymi dziećmi stanowi poważne niebezpieczeństwo

- podkreśla policjantka. 

Co stało się z dziećmi?

Na szczęście w tej dramatycznej sytuacji maluchom nic się nie stało. Jak informuje policja, dzieci były zadbane i nie potrzebowały pomocy medycznej. Funkcjonariusze wezwali na miejsce rodziców, którzy natychmiast przyjechali i przejęli opiekę nad swoimi pociechami.

Policjanci dokładnie udokumentowali całe zdarzenie. Sporządzona dokumentacja trafi teraz do odpowiednich służb, które ocenią sytuację rodziny i podejmą dalsze kroki w tej sprawie.

Funkcjonariusze podkreślają, jak kluczowa w takich sytuacjach jest czujność i brak obojętności. Dzięki szybkiej reakcji pracownika socjalnego udało się uniknąć potencjalnej tragedii.

- Reagowanie na niepokojące zachowania, zwłaszcza gdy zagrożone jest dobro dzieci, nie jest nadgorliwością, lecz obowiązkiem każdego z nas

- przypomina podkom. Katarzyna Mazurek.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki